Idealna matka, żona, businesswoman – jak to pogodzić?

szczęśliwa kobieta
Idealna matka, żona, businesswoman – jak to pogodzić?
Autor: mgr Joanna Szlasa

 

Współczesny świat kreuje wizerunek idealnej kobiety, jako opiekunki domowego ogniska, troskliwej matki, kochającej żony i odnoszącej sukcesy businesswoman. Czy faktycznie ten obraz jest prawdziwy? Czy kobiety są w stanie połączyć te wszystkie role i w każdej z nich się spełniać w 100%? A może te wymagania są tylko iluzją i w rzeczywistości nikt nie da rady tak funkcjonować?  Jak zachować zdrowy balans między tymi rolami?

Nie ma jednego wzorca idealnej kobiety. Ograniczenia i wymagania, jakie nakłada na kobiety społeczeństwo są nierealne. Nadal pokutuje w świadomości ludzi wizerunek kobiety, która sobie ze wszystkim radzi. Jedną ręką karmi dziecko, drugą odpisuje na maila, jeszcze nogą zamyka pralkę. Niestety już w dzieciństwie małym dziewczynkom przekazuje się takie schematy myślenia. W dorosłość wchodzą z ogromnym bagażem wymagań i poczuciem obowiązku. Z jednej strony chcą się rozwijać, więc pracują zawodowo, z drugiej strony oczekuje się, że założą rodzinę.

W dodatku często widzimy w mediach zdjęcia kobiet, które świetnie wyglądają, mają piątkę dzieci, porządek w domu, uśmiechniętego męża i kilka statuetek na półce za osiągnięcia zawodowe. Wtedy myślimy: jak to możliwe, jak ta kobieta to robi? Ja ledwo wyrabiam się z zadaniami w pracy, w domu wiecznie bałagan, a dziecko znów płacze. Pojawiają się zazdrość, złość, frustracja, smutek, poczucie winy i bezsilność.

szczęśliwa kobieta

Pamiętajmy, że coś, co wygląda idealnie na zdjęciu, nie musi być takim w rzeczywistości. Każdy z nas ma określone i ograniczone zasoby energetyczne i psychofizyczne. Nikt nie jest w stanie pracować cały czas, bez odpoczynku. Zaopiekowanie każdego pola w 100% i odnoszenie wszędzie sukcesów nie jest możliwe, bo zazwyczaj coś jest kosztem czegoś.

Daj sobie prawo do niedoskonałości!

Pierwszym czynnikiem uwalniającym od tych wyimaginowanych wymagań i poczucia odpowiedzialności jest danie sobie prawa do bycie nieidealną kobietą. Nie musisz, a nawet dla zdrowia psychicznego nie powinnaś wszystkiego ogarniać na 100%. Nawet jeśli teraz wydaje Ci się, że dajesz sobie świetnie radę, to prawdopodobnie będzie to miało swoje konsekwencje w przyszłości, a skutki przemęczenia dadzą o sobie znać już wkrótce w postaci objawów somatycznych.

Określ swoje priorytety

Zadań do wykonania będzie zawsze za dużo – domowych, zawodowych, rodzinnych itp. Bardzo ważne, aby zastanowić się, które z tych zadań są najważniejsze, a które trochę mniej istotne. Sporządź listę z zadaniami (oraz wartościami) i nadaj im priorytety. Dzięki temu zyskasz szerszą perspektywę i nowe spojrzenie. Bardzo często mamy wszystko tylko w myślach, a dopiero spisanie tego na kartce papieru pozwala zobaczyć ich realną ilość wraz z kluczowymi datami i ułożeniem w hierarchii ważności. Jeśli sama masz z tym trudności to warto umówić się na spotkanie do psychologa – coacha, który przy pomocy odpowiednich narzędzi wesprze Cię w tym procesie.

Przyjmij pomoc

Pamiętaj, że nie jesteś sama. Twój partner jest takim samym opiekunem dla dzieci, jak i Ty. Nawet jeśli do tej pory większość obowiązków związanych z dziećmi była na Twojej głowie, to najwyższy czas, aby włączyć w to partnera. Tak samo w przypadku zadań domowych. Prowadzicie razem dom, więc powinien także angażować się w czynności takie jak sprzątanie, gotowanie, pranie itp. Niestety wiele kobiet popełnia błąd perfekcjonistki: ”Ja to zrobię lepiej, bo Ty nie wiesz jak”. Tym samym zapętlają się w spirali obowiązków i nie pozwalają sobie pomoc.

Załóż soczewkę

Rzeczywistość nie zawsze jest taka jaką ją widzimy, a pokazywany na zewnątrz obraz może znacznie odbiegać od tego realnego. Oglądając zdjęcia na instagramie, pintereście, czy facebooku możemy mieć poczucie tego, że życie innych ludzi jest idealne i osiągają sukcesy na każdym polu. To, jak się kreują w mediach społecznościowych to zazwyczaj kawałek prawdy. Przedstawiają się takimi, jakimi chcą być odbierani. Nikt nie chwali się porażkami, problemami i nie pokazuje brzydkich zdjęć. Dlatego zawsze zakładaj „soczewkę” interpretując takie zachowanie. To pozwoli Ci nałożyć odpowiedni filtr i zyskać większą świadomość.

Spróbuj zastosować tylko kilka praktycznych wskazówek w swoim codziennym życiu. Ich wdrożenie może zająć chwilę, bo każda zmiana wymaga czasu. Jeśli potrzebujesz wsparcia to skorzystaj z pomocy psychologa. Czasem podczas takiego spotkania okazuje się, że problem jest znacznie głębszy i wymaga większej pracy w formie psychoterapii, ale na początku konsultacja z psychologiem będzie dobrą opcją, aby zdiagnozować dany problem i wspólnie poszukać rozwiązań.

Psycholog - doradca zawodowy - Joanna Szlasa

JOANNA SZLASA

JOANNA SZLASA Psycholog- Doradca zawodowy Jestem psychologiem, doradcą kariery, doradcą zawodowym oraz certyfikowanym konsultantem testu do badania osobowości Facet5. Wspieram moich klientów w radzeniu sobie

Czytaj więcej »
Psychologia

Chcesz być szczęśliwą kobietą?

Chcesz być szczęśliwą kobietą?Autor: mgr Wiktoria Dróżka   Czego pragniesz? Kim dla siebie jesteś? Czy przebaczyłaś sobie swoje błędy? Czy akceptujesz potyczki, które ciągle się

Czytaj więcej »

Lęk przed bliskością – blokada, która uniemożliwia pokochanie

Lęk przed bliskością - blokada, która uniemożliwia pokochanie
Autor: mgr Wiktoria Dróżka

 

Lęk przed bliskością towarzyszy często seksoholikom, alkoholikom, osobom z syndromem DDA, prawie zawsze jest też częścią składową zaburzenia narcystycznego. Najczęściej ma źródło w dzieciństwie lub wynika z wydarzeń z niedawnej przeszłości. Niektórzy z powodu doświadczenia zdrady boją się zbliżyć do drugiego człowieka. Ten temat ma nieskończoną ilość wariantów. Podstawowy problem brzmi: „Boję się zbliżyć do kogoś, bo boję się zranienia”.

Bliskość fizyczna i emocjonalna ma olbrzymie znaczenie dla dobrego życia. Bez bliskości ciężko w życiu o szczęście. Potwierdziło to głośne badanie, które trwało aż 75 lat! Przebadano grupę 724 mężczyzn z różnych grup społecznych. Okazało się, że mężczyźni, którzy byli mocno przywiązani do swoich rodzin, partnerek, byli zdrowsi i żyli dłużej. Liczyła się przede wszystkim jakość relacji.

Każdy pragnie bliskości, ale czasami lęk przed porzuceniem jest na tyle silny, że nie pozwala na wejście w zdrową, intymną relację. Pojawia się obawa przed zranieniem i utratą niezależności. Osoby mówią: „Jeżeli zacznę się z kimś spotykać, on mnie na pewno zawiedzie”. Pojawia się myślenie, że w krótkim czasie staną się uzależnione od opieki, uwagi, miłości drugiej osoby. Wtedy nie będą w stanie same o siebie zadbać i znajdą się w pułapce. Wolą pozostać w samotności, z przekonaniem, że ludzie zawodzą, a prawdziwe szczęśliwe związki nie istnieją.

Skąd się bierze lęk przed bliskością?

Jeśli osoba nie czuje się bezpiecznie sama ze  sobą i dodatkowo nie otrzymała tego poczucia w domu, unikanie tego, co nieznane będzie jej podstawowym mechanizmem obronnym.  Tych, których krępuje bliskość to głównie osoby o unikającym stylu. Cechuje ich nieufność do innych ludzi, zaprzeczanie potrzeby więzi, tendencje do przelotnych relacji seksualnych czy pracoholizm. Druga grupa osób, która unika prawdziwie głębokich relacji to osoby o stylu lękowo-ambiwalentnym. Mają skłonność do zakochiwania się bez pamięci, „od pierwszego wejrzenia” i zatracają się w namiętności. To nie ma nic wspólnego z prawdziwą bliskością. Następnie szybko chcą się uwolnić z tej relacji, mocno żałując, że w nią weszły. Trzecia grupa to osoby ze stylem zdezorganizowanym. Styl ten obserwowany jest u osób, które w dzieciństwie doświadczyły przemocy psychicznej, bądź fizycznej. Rodzice tych dzieci zmiennie okazują radość lub złość, bez faz przejściowych.

Fot. Shutterstock

Problem z bliskością zgłaszają  współcześni single, którzy chcą spotkać się na sam seks, luźne rozmowy, ale absolutnie nie chcą związku na poważnie. Mówią: „Chcę mieć święty spokój”, „I tak mnie opuścisz” „Kiedy lepiej mnie poznasz odkryjesz, że nie jestem zdolny do miłości”, „Nie ma fajnych facetów”. Problem w tym, że nawet, gdy pojawia się ktoś bezpieczny, unikają go. Z jednej strony bardzo chciałyby być w relacji z kimś, ale z drugiej zupełnie nie wiedzą, czym to właściwie jest. Nie są też w stanie  nawiązać bliskiej relacji. Jak zatem radzić sobie z lękiem przed bliskością?

1. Uświadom sobie swój problem

Lęk przed bliskością da się przezwyciężyć, jeśli osoba chce nad sobą pracować. Jeśli to czytasz i uświadamiasz sobie, że od dłuższego czasu unikasz bliskości, przyjrzyj się temu. Musisz to zrozumieć, abyś mógł coś zmienić i się rozwijać. Przyznanie się przed samym sobą, że to twój problem, to jeden z ważniejszych kroków. Do tej pory mogło być tak, że uciekałeś przed tym. Dzięki uświadomieniu sobie tego i zrozumieniu skąd to się wzięło, możliwe jest rozwiązanie wielu problemów.

Możesz też zastanowić się, czy poradzisz sobie z tym lękiem sam/a. Jeśli nie, poszukaj pomocy wśród bliskich, przyjaciół, specjalistów.

2. Nie wycofuj się z kontaktów z innymi ludźmi

Pamiętaj, że ludzie, którzy cię otaczają również mogą ci pomóc. Znajomi, przyjaciele czynią nas silniejszymi. Umacniają pozytywne myślenie, dają nadzieję, że jesteś wartościową osobą, z którą bliskie relacje są możliwe. Relacji uczymy się nie tylko w związku intymnym, ale również w relacjach z przyjaciółmi. Być może do tej pory kierowałeś się myśleniem: „Nikogo nie poproszę o pomoc. Nikt nie zadba o moje sprawy, tak, jak ja sam”, nawet wtedy, gdy przyjaciele oferowali ci pomoc.

3. Uznaj ważność swoich uczuć

Być może nie masz pewności, że twoje uczucia są właściwe. W swoim życiu bagatelizujesz to, jak naprawdę się czujesz. Spychasz lęk, a on wraca jak bumerang. Tym razem powiedz sobie: „Oczywiście, że to czuję. Takie są moje uczucia”. Może to sprawi, że będziesz chciał się temu przyjrzeć, porozmawiać o nich z kimś dla ciebie ważnym. W pewnych okolicznościach uznanie ważności uczuć może być  punktem krytycznym dla dalszego rozwoju zdrowego związku. Lekceważenie swoich uczuć może być poważną przeszkodą do zmiany.

4. Spróbuj wyobrazić sobie bliskie relacje trochę inaczej niż do tej pory

Osoby, które unikają bliskości mają w głowie setki wyobrażeń, wątpliwości, pytań. Co jest w związku normalne, a co nie? Czy należy szczerze mówić o własnych doświadczeniach? Czy jestem coś wart? Pytaj, ale bądź mniej dla siebie krytyczny i  szukajcie odpowiedzi. Odkrywaj, co jest dla ciebie dobre. To ty decydujecie, co jest normalne, i uczycie się tego dzięki doświadczeniom. Niektóre problemy są łatwe do rozwiązania, podczas gdy przezwyciężenie innych, wynikających z przeszłości wymaga po prostu więcej czasu. Być może w dzieciństwie obserwowałeś relacje między rodzicami, która była daleka od ideału. To mogło stać się powodem twojej trudności we wchodzenie w relację w życiu dorosłym. Musisz więc zastanowić się, co znaczy dla ciebie zdrowy związek, intymność i seks. Podstawą związku jest zawsze zaangażowanie i troska. Naprawienie wypaczeń mających swoje źródło w dzieciństwie jest istotne dla twojego osobistego rozwoju.

5. Podaruj sobie czas

Weź kilka wdechów i wycisz swoje obawy. Pamiętaj, że nie masz jeszcze wystarczających informacji, by znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania. Nic nie dzieje się nagle. Dobry związek buduje się dzień po dniu, dlatego podaruj sobie coś bardzo cennego – czas.

Polecane książki:

„Lek przed bliskością”, Janet G. Woititz

„Niekochalni. Lęk przed bliskością”, Andrzej Gryżewski, Sylwia Sitkowska

Psycholog Wiktoria Dróżka

WIKTORIA DRÓŻKA

WIKTORIA DRÓŻKA Psycholog – Psychoterapeuta systemowy w trakcie szkolenia Jestem psychologiem,  socjologiem i psychoterapeutą ze szczególnym uwzględnieniem terapii rodzin i par w trakcie szkolenia. Zajmuję

Czytaj więcej »
zazdrość w miłości
Psychologia

Nie ma miłości bez zazdrości?

Nie ma miłości bez zazdrości?Autor: mgr Joanna Szlasa Czy zazdrość jest oznaką miłości? Violetta Villas śpiewała w swoim wielkim przeboju, że nie ma miłości bez

Czytaj więcej »

Seksuolog – czym właściwie się zajmuje?

Seksuolog - czym właściwie się zajmuje?
Autor: Patrycja Kulesza

 

Jeżeli kiedykolwiek przeszło Ci przez myśl czy Twoja aktywność seksualna jest w „normie”, lub chciałaś/łeś poprawić jakoś swojego życia seksualnego? Może mierzyłaś/łeś się z dyskomfortem lub bólem podczas stosunku?  Borykałaś/łeś się z problemami dotyczącymi osiągnięcia orgazmu  albo chciałeś zwiększyć pożądanie w swoim związku? A może miałaś/łeś wątpliwości co do swojej tożsamości seksualnej? Gabinet seksuologa to odpowiednie miejsce by otwarcie i bez skrępowania porozmawiać co zrobić żeby tak ważny obszar Twojego życia był  satysfakcjonujący i w dobrej kondycji.

Seksuolog – kto to?

„Seksuolog to ten od seksu” to jeden z najczęstszych komentarzy do zawodu seksuologa, który w dużej mierze spłaszcza interdyscyplinarność obszaru z jakim się mierzy. Trudności wymienione akapit wyżej to tylko część problemów z jakim pracuje seksuolog w swoim gabinecie. Seksualność człowieka to nie tylko sam akt seksu. To poczucie bliskości, bezpieczeństwa  i szacunku w relacji. Zdrowy rozwój seksualny zawiera aspekty prokreacyjne jak i satysfakcję seksualną, możliwość ekspresji swoich emocji w związku, poszukiwanie i rozwijanie swojej tożsamości seksualnej, rzetelną wiedzę na temat przemocy seksualnej, chorób przenoszonych drogą płciową, antykoncepcji czy anatomii i fizjologii swojego ciała. Seksualność człowieka jest skomplikowana i możemy przypisać do niej zarówno cechy stałości jak i zmienności. Bez dwóch zdań jest ona integralną częścią każdego człowieka od początku jego życia bez względu na rasę, płeć czy przynależność religijną. „Stałość” seksualna zawiera w sobie aspekty biologiczne, społeczne i psychologiczne. Cecha zmienności seksualnej odnosi się do zmian zachodzących w cyklu życia człowieka. Tak jak i rozwijają się nasze zdolności poznawcze czy inteligencja emocjonalna i obszar seksualności człowieka wraz z biegiem życia rozwija się i zmienia. W takim razie do kogo się zgłosić z naszymi dylematami? Do psychologa-seksuologa, lekarza-seksuologa czy psychoterapeuty?

I jak tu nie zwariować? Czyli różnica pomiędzy psychologiem - seksuologiem, lekarzem - seksuologiem, a psychoterapeutą.

Problemy seksuologiczne pojawiające się w gabinetach moją swoje 3 źródła. Źródło somatyczne czyli zdrowotne, wynikające między innymi z infekcji intymnych, różnych chorób endokrynologicznych, kardiologicznych czy ginekologicznych i innych. Tu pomoże nam lekarz-seksuolog, który dzięki swojemu wykształceniu i uprawnieniom może przeprowadzić badania fizykalne oraz wprowadzić leczenie farmakologiczne, jak i wypisać skierowanie na odpowiednie badania diagnostyczne. Drugim źródłem problemów jest psychika czyli między innymi brak akceptacji naszego ciała co rzutuje na obszar satysfakcji z seksu, błędna wiedza lub przekonania dotyczące naszej seksualności, przykre przeszłe doświadczenia, które uniemożliwiają nam czerpać przyjemności z teraźniejszych zbliżeń. Ostatnim źródłem naszych problemów jest relacja partnerska, która zaburzona poprzez np. złą komunikację czy presję ze strony partnera może rodzić trudności w obszarze aktywności seksualnych. Tymi dwoma ostatnimi źródłami zajmuje się psycholog – seksuolog, który dzięki rozmowie ustali przyczyny powstawania trudności, zaproponuje techniki, które zwiększą nasz komfort w tym obszarze, da wsparcie psychologiczne a przede wszystkim podzieli się rzetelną wiedzą seksuologiczną, która zwiększy świadomość seksualną. Jeżeli psycholog – seksuolog jest dodatkowo psychoterapeutą może przeprowadzić z nami pogłębioną terapie, jeżeli jest taka potrzeba. 

Ile przypadków, tyle też przyczyn problemów seksuologicznych dlatego też nasze trudności mogą mieć podłoże mieszane. Z tego też względu tak jak i lekarz i seksuolog może zasugerować konsultację z innym specjalistą, który da nam szerszy obraz zgłoszonego problemu.

Psycholog – seksuolog może prowadzić również terapie par (jeżeli ma odpowiednie uprawnienia). Tu warto się zgłosić kiedy chcemy polepszyć jakość naszej relacji i komunikacji w związku lub potrzebujemy przeformować relację między partnerami, aby stworzyć bezpieczną przestrzeń do wyrażania emocji, bycia sobą, realizowania się w związku jak i poza nim oraz i przede wszystkim rozmowy na temat naszych oczekiwań, wymagań, leków…

Pierwsza wizyta – seksuolog nie gryzie!

Jeżeli zastanawiałaś/łeś się jak wygląda pierwsza wizyta u seksuologa to nic innego jak szczegółowy wywiad podczas, którego będziesz zapytana/y o swoje życie seksualne np. doświadczenia seksualne, masturbację, związki intymne jak i aktualny stan zdrowia, brane leki lub historię życia. Tematem wywiadu może być nasze poczucie kobiecości/męskości, tożsamość seksualna czy przekonania dotyczące seksu. Jest to pierwszy etap do sprecyzowania problemu, zastanowienia się jaka pomoc będzie najskuteczniejsza oraz wyjaśnieniu deficytów w zakresie wiedzy jak i mitów seksualnych. Konsultacje seksuologiczne w dużej mierze skupiają się na edukacji seksualnej, która jest nieodłączną częścią spotkań. Idąc do seksuologa zastanów się z jaką trudnością się zgłaszasz i jaki chciałabyś/chciałabyś pozyskać oczekiwany efekt.

Pamiętaj 🙂

Seksuolog też człowiek i doskonale zdaje sobie sprawę jak trudno jest rozmawiać na tak delikatne i intymne tematy jak seksualność, dlatego  dołoży wszystkich starań żebyś w gabinecie czuła/czuł się komfortowo i bezpiecznie, żebyś mogła/mógł w atmosferze wyzbytej od oceny opowiedzieć bez skrępowania o swojej trudności. Nasza seksualność powinna być tak samo zadbana jak nasze samopoczucie czy zdrowie fizyczne. Powinna być nieodłącznym elementem funkcjonowania człowieka i rozwijać się w imię idei pozytywnej seksualności dlatego pamiętaj: seks to zdrowie ale należy o nie odpowiednio zadbać!

Bibliografia:

Kossat J. (2019). Seksualność. Wrocław: Edra Urban&Partner.

Lew-Starowicz M., Lew-Starowicz Z., Srzypulec-Plinta V. (2017). Seksuologia. Warszawa: PZWL Wydawnictwo Lekarskie.

PATRYCJA KULESZA

PATRYCJA KULESZA Psycholog – Seksuolog w trakcie szkolenia Jestem psychologiem i seksuologiem w trakcie szkolenia. W zakresie mojej pomocy jest poprawa jakości życia seksualnego w

Czytaj więcej »
tajemnicy w związku
Psychologia

Tajemnice w związku

Tajemnice w związkuAutor: mgr Joanna Matusik Czy mówić sobie wszystko?  Czy bliskość w związku powinna dotyczyć przeszłości? Odpowiedzi na pytanie „Jak być nie za blisko

Czytaj więcej »

Związek po narodzinach dziecka

jak dbać o związek po urodzeniu dziecka
Związek po narodzinach dziecka
Autor: mgr Izabela Trojan

 

Urodzenie dziecka miało wzmocnić więź w waszym związku i zbliżyć Was do siebie ale zamiast tego macie wrażenie, że wszystko się wali a Wam chodzą po głowie myśli o rozstaniu? Coraz częściej się kłócicie, nie macie czasu na bliskość i znikły  gdzieś romantyczne uniesienia?

Wasz związek przechodzi właśnie próbę generalną i jeśli nie przeszedł takiej próby sił wcześniej to na pewno przejdzie ją po narodzinach pociechy.

Gdy ciągle się kłócicie …

Pary zgłaszające się na terapię często mają sobie wiele do zarzucenia i wymieniają coraz to nowsze powody do kłótni. Prawda jest jednak taka, że powody nieporozumień są drugorzędne. Prawdziwą przyczyną kłótni jest ogromna frustracja spowodowana zmianą i ilością rzeczy, które musimy pożegnać w życiu przynajmniej na jakiś czas. Warto nie uciekać od tych emocji, opłakać utracone swobody i przygotować się do nowej roli. Przeżycie w pełni żalu i frustracji pomoże nam zaakceptować nową sytuację i zacząć się nią cieszyć. To że się kłócimy, z punktu widzenia więzi i psychologii rozwojowej jest lepsze dla związku niż to że jesteśmy obojętni lub nie spędzamy razem czasu. Po prostu takie jest życie, kłócimy się i godzimy jednocześnie tworząc kochającą się rodzinę.

Jak dbać o związek po urodzeniu dziecka

To jak sobie poradzimy w tej nowej roli zależy od tego jak szybko potrafimy pożegnać niektóre rzeczy w naszym życiu i zaakceptować nowa sytuację. Wiedza fachowa jest ważna i pomocna ale warto pamiętać o tym, że więź rodziców z dzieckiem jest naturalna. Natura podpowiada nam jak postępować z dzieckiem i należy jej słuchać a nie szukać kolejnych teorii. Często instynktownie czujemy co jest najlepsze dla dziecka np. spać z noworodkiem czy nie? (Polecamy!)

Warto uwalniać emocje w bezpieczny sposób np. w czasie wspólnej zabawy z dziećmi podczas której biegamy, krzyczymy czy rzucamy się poduszkami. Wyrażanie emocji jest dobre natomiast erupcja emocji sieje zniszczenie. Jednak w silnym stresie i zmęczeniu może się zdarzyć że wybuchniemy. Powinniśmy pamiętać ze nasza więź jest ważniejsza od chwilowego zachowania, to pomoże nam przetrwać trudne chwile.

jak dbać o związek po urodzeniu dziecka

Gdy już nie chodzimy na randki

Wiele par czuje, że ich miłość jakby przygasła bo nie ma już wspólnych wyjść do kina i trzymania się za ręce w restauracji. Warto jednak pamiętać, że to że żegnamy wspólne randki to tylko etap w życiu. Na wszystko jest czas i nie powinno osłabiać to więzi. Teraz para dorosłych ludzi jaką jesteśmy zajmuje się tym co najważniejsze czyli wspólnie wspiera dziecko bo to ono jest w relacji najbardziej potrzebujące. Dlatego rodzice w relacji nie powinni ze sobą rywalizować. Rolą kobiety nie jest zaspokojenie i dzieci i męża. To rodzice razem opiekują się najmłodszym bo tak podpowiada natura. Utracone randki warto zastąpić rytuałami i np zawsze chodzić spać przytuleni albo przytulać się wieczorem po kolacji gdy dzieci już śpią. Warto zastanowić się i odpowiedzieć sobie na pytanie co działa w naszym związku i sprawia nam przyjemność a potem robić tego jak najwięcej. Następnie wypisać sobie rzeczy, które nie działają i zastanowić się nad tym jak można je zastąpić. Jeśli zaś kryzys w związku trwa już zbyt długo i nie widzicie szansy na poprawę zgłoście się do psychologa. I pamiętajmy: miłość ma moc uzdrawiania.

izabela trojan

IZABELA TROJAN

IZABELA TROJAN Psycholog – Psycholog dziecięcy – Psychoterapeuta Jestem psychologiem i psychoterapeutą, pracującym w nurcie krótkoterminowej Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach TSR.  Unikam stawiania diagnoz w

Czytaj więcej »
Psychologia dzieci i młodzieży

Kołdra sensoryczna- dla kogo i po co?

Kołdra sensorycznaAutor: mgr Anna Strachota   Kołdra sensoryczna – inaczej nazywana jest kołdrą obciążeniową. Jak sama nazwa wskazuje, posiada obciążające wypełnienie, które powoduje ‘docisk’ na

Czytaj więcej »

10 października Światowym Dniem Zdrowia Psychicznego

depresja i lęk
10 października Światowym Dniem Zdrowia Psychicznego
Autor: mgr Kamila Borkowska

 

Zdrowie psychiczne jest tak samo ważne jak nasze zdrowie fizyczne. Czy jednak o tym dostatecznie pamiętamy? Czy o naszą psychikę dbamy równie mocno jak o ciało? Z pomocą przyszła Światowa Federacja Zdrowia Psychicznego, ustanawiając w 1992 roku Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Zwrócili uwagę na problematykę zaburzeń i chorób psychicznych oraz ich postrzeganie przez społeczeństwo.

Różnice kulturowe na świecie sprawiają, że nie istnieje jedna oficjalna i uniwersalna definicja zdrowia psychicznego. Światowa Organizacja Zdrowia definiuje je jako dobrostan, w którym jednostka realizuje swoje możliwości, potrafi poradzić sobie z różnorodnymi sytuacjami życiowymi, jest w stanie uczestniczyć w życiu społecznym oraz produktywnie pracować. Bardzo ważnym aspektem w rozumieniu tego, czym jest zdrowie psychiczne jest fakt, że nie jest ono pojęciem przeciwstawnym do zaburzenia czy choroby psychicznej. Oznacza to, że zdrowie nie wynika jedynie z braku choroby lub zaburzenia. Na zdrowie psychiczne składają się czynniki biologiczne, psychologiczne i społeczne. Działają one jednocześnie i wpływają na siebie. Dzięki takiemu podejściu i rozumienia zdrowia psychicznego, mamy realną możliwość oddziaływania na te czynniki, a to z kolei pozwala na wpływanie na stan swojego zdrowia psychicznego.

depresja i lęk

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, około 450 milionów ludzi żyje z zaburzeniami psychicznymi. Należą one do głównych przyczyn złego stanu zdrowia i niepełnosprawności na całym świecie. Co czwarta osoba będzie dotknięta zaburzeniem psychicznym na pewnym etapie swojego życia. Co 40 sekund ktoś umiera w wyniku samobójstwa. Rocznie oznacza to ponad 800 000 osób. Te statystyki tylko pokazują, jak bardzo powszechnym zjawiskiem są zaburzenia psychiczne, a osoby nimi dotknięte są wśród nas.

Mimo stale rozwijanej świadomości na temat zdrowia psychicznego, osoby dotknięte zaburzeniami lub chorobami psychicznymi nadal zmagają się z funkcjonującymi stereotypami. Prowadzi to do ich stygmatyzacji i izolacji, a w efekcie błędnego koła i rozwoju zaburzeń. Choroby somatyczne są tolerowane jako normalny i naturalny element życia, natomiast zaburzenia psychiczne wiążą się ze wstydem i lękiem. Pacjent, który otrzymuje diagnozę zaburzenia psychicznego, często od samego początku musi się mierzyć nie tylko z chorobą, ale także z jej piętnem.

Powszechne jest postrzeganie osób z zaburzeniami psychicznymi poprzez funkcjonujące stereotypy i jedynie w kontekście choroby. Wówczas unikalne cechy człowieka znikają z pola widzenia, a choroba staje się definicją danej osoby. A przecież fakt posiadania choroby psychicznej nie wymazuje w człowieku jego charakteru ani osobowości. W sytuacji, kiedy powszechność zaburzeń psychicznych jest tak duża, nie możemy mówić, że „nas to nie dotyczy”. Bardzo często to my sami lub nasi najbliżsi zmagają się z trudnościami natury psychicznej, dlatego tak bardzo ważne jest, aby zwiększać świadomość w zakresie zdrowia psychicznego, a stereotypy i idąca za nimi stygmatyzacja nie przysłaniały tego, kim ten człowiek tak naprawdę jest.

Psycholog - Coach - Kamila Borkowska

KAMILA BORKOWSKA

KAMILA BORKOWSKA Psycholog – Coach Jestem psychologiem i coachem. Oferuję pomoc psychologiczną osobom, które zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości, obniżoną satysfakcją życiową, nadmiernym

Czytaj więcej »

Stres, lęk, depresja, czyli co może nas dopaść w trakcie pandemii

psychologiczne skutki pandemii
Stres, lęk, depresja, czyli co może nas dopaść w trakcie pandemii
Autor: mgr Kamil Rudnicki

 

Obecnie prawie cała populacja zmaga się z czymś nowym, dotąd nieznanym. W niektórych rejonach świata epidemie zdarzają się często, jednak ogólnoświatowa pandemia to zdarzenie bez precedensu. Co może nieść ona ze sobą? To co oczywiste, czyli chorobę lub śmierć. Jednak razem z falą pandemii rozprzestrzeniło się coś więcej, coś czego nie da zbadać się testem DNA czy badaniem przeciwciał. Jest to lęk, stres oraz zaburzenia depresyjne. Można zapytać co w tym nowego? Mianowicie mogą one dotknąć również osoby, które wcześniej nie musiały zmagać się z żadną z tych trudności. A są one bardzo obciążające dla zdrowia psychicznego.

Psychiczne skutki pandemii COVID-19

Zaczynając od początku, należy zastanowić się, skąd w obecnej sytuacji biorą się wymienione wyżej trudności. Jednak najpierw rozjaśnijmy czym jest lęk. To poczucie strachu, stresu i przykrości oraz nieprzyjemny stan emocjonalny, wynikający z obawy przed nie do końca określonym zagrożeniem. Czym różni się od strachu? Przyjmuje się, że strach pojawia się w odpowiedzi na konkretny bodziec, zagrożenie, np. strach przed zwierzętami, bo mogą zranić. Lęk natomiast występuje w sytuacji, gdy nie do końca określone zostało jego źródło, np, lęk przed zmianą szkoły, pracy. W obecnej sytuacji lęk powstaje w odpowiedzi na ogólnoświatową pandemię, ogólne zagrożenie, które nie jest do końca sprecyzowane. Lęk może mieć swój początek w obawie przed zmianami jakie niesie ze sobą obecna sytuacja, np. trudności w pracy czy szkole, odcięcie od sieci społecznej, ograniczenia, ryzyko zarażenia i utraty zdrowia.

psychologiczne skutki pandemii

Dodatkowo równolegle z możliwym lękiem, mogą pojawić się zaburzenia depresyjne. Czym się one objawiają oprócz spadku nastroju? Między innymi ubytkiem energii, zmniejszoną aktywnością, zmniejszonym odczuwaniem przyjemności, zmęczeniem, zaburzeniami snu, spadkiem samooceny i pewności siebie. Kolejnym problem jaki może się pojawić jest stres, który rozumiany jest jako stan wzmożonego napięcia w reakcji na negatywny bodziec zewnętrzny.

Depresja i lęk w badaniach

Osoby młode w wieku 18-24 lata przejawiały najwyższe poziom wystąpienia objawów depresji i lęku uogólnionego.

Według przeprowadzonych w maju badań (Gambin, M. i in., 2020), obecna pandemia zwiększa ryzyko wystąpienia objawów depresyjnych oraz zwiększa poziom lęku. W zależności od grupy wiekowej uzyskane wyniki różnią się od siebie. Osoby młode w wieku 18-24 lata przejawiały najwyższe poziom wystąpienia objawów depresji i lęku uogólnionego. Podłożem do tego jednak nie jest poczucie zagrożenia własnego zdrowia lub życia, a ograniczenie wolności, nuda, trudne relacje w rodzinie, poczucie osamotnienia czy też zmęczeniem obecną sytuacją i brakiem prywatności.

Badani w wieku powyżej 55 lat również przejawiali nasilone objawy lęki i depresji, jednak o niższym natężeniu niż osoby młode. Tutaj natomiast podłożem do lęku i zaburzeń depresyjnych było poczucie zagrożenia zdrowia i życia własnego oraz bliskich. Jednak były też elementy wspólne dla najmłodszej i najstarszej grupy badanej, mianowicie poczucie samotności, zmęczenie sytuacją, brak spotkań ze znajomymi, zmiana stylu życia  i ograniczenie wolności. Jak widzimy nieco inne przyczyny mogą prowadzić do podobnych skutków. Badanie wykazało również, że na zwiększenie poziomu lęku i objawów depresyjnych, mają inne czynniki. W grupie ryzyka znajdowały się osoby stanu wolnego lub w związkach nieformalnych, osoby oceniające swoją sytuację materialną jako trudną lub straciły ciągłość wynagrodzenia oraz oczywiście osoby zakażone, objęte kwarantanna lub izolacją.

Kobiety czy mężczyźni?

Istotne różnice w uzyskiwanych wynikach ujawniały się również pomiędzy płciami. Mężczyźni przejawiali niższy o kilka procent wskaźnik ryzyka nasilenia objawów lękowych niż kobiety, było to około 4,5%. Jednak przy badaniu wystąpienia ryzyka objawów depresji różnica ta znacznie się zmniejszyła. Kobiety przejawiały wyższy wskaźnik od mężczyzn jedynie o 0,7%. Istotne różnice w wynikach badań dały również osoby badane przypisane do grup pod względem wykształcenia. Mianowicie najwyższym poziomem lęku i możliwych objawów depresyjnych odznaczały się osoby z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym (lęk = 7,39, depresja=9). Natomiast najniższe poziomy badanych zmiennych uzyskiwały osoby z wykształceniem magisterskim (lęk=5,94, depresja=7,32).

Najwyższy poziom leku odczuwają osoby z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym.

Objawy stresu

Wszyscy wiemy, że w obecnej pandemicznej rzeczywistości, lęk i depresja, to nie jedyne z czym musimy się mierzyć. Kolejnym bardzo ważnym elementem, który może bardzo silnie dotknąć naszej psychiki jest stres. Obecna sytuacja epidemiologiczna może powodować pojawienie się ostrego zaburzenia stresowego. Możliwe jego objawy to natrętne myśli dotyczące obecnej sytuacji, niezdolność do odczuwania radości i smutek, zaburzenia depresyjne, poczucie nierzeczywistości zagrożenia oraz niepewności swojej przyszłości, unikanie tematyki wirusa, zaburzenia snu, drażliwość oraz gniew. Nie są to wszystkie możliwe objawy. Mogą one w znacznym stopniu wpływać na nasze funkcjonowanie, życie rodzinne czy zawodowe. Obecna sytuacja pandemii, niosąca za sobą widmo zagrożenia dla nas i naszych najbliższych, ma ogromny wpływ na życie niemal całej populacji. Ograniczanie kontaktów społecznych, mniej możliwości do relaksu (np. poprzez wyjazdy zagraniczne) czy choćby aktualnie ograniczona możliwość uzyskania opieki medycznej sprzyja powstawaniu zaburzeń na tle lękowym, depresyjnym oraz nasilania stresu z tym związanym. Dlatego tak ważne jest, aby każdy postarał się zadbać przede wszystkim o siebie i swoje zdrowie psychiczne. Da to możliwość stawienia czoła trudnościom idącym w parze z nową rzeczywistością otaczającego nas świata.

Jak sobie poradzić?

Po przeczytaniu powyższego tekstu nasuwa się pytanie, jak można radzić sobie w sytuacjach trudnych, w jaki sposób zniwelować powstałe napięcie? Bardzo dobrym sposobem z poradzeniem sobie z każdym problemem jest dobre zapoznanie się z nim. Mianowicie w przypadku koronawirusa należałoby sięgnąć do rzetelnych źródeł, aby dowiedzieć się w jaki sposób jest on przenoszony. Kolejnym krokiem jest zapoznanie się ze sposobami zapobiegającymi zakażeniu. W tym przypadku wszyscy wiemy, że noszenie maseczek oraz częsta dezynfekcja lub mycie rąk zmniejsza ryzyko, jednak go nie eliminuje. Pamiętajmy, że tutaj ogromne znaczenie mają kontakty z innymi osobami. Obecnie wiele zakażeń wynika z powiązań krzyżowych. Dlatego dobrym rozwiązaniem, byłoby możliwe ograniczenie niepotrzebnych kontaktów. Oczywiście powiązania społeczne są nam potrzebne do zdrowego funkcjonowania, więc całkowita eliminacja tego aspektu życia nie jest dobrym pomysłem. Jednak spotkania w zatłoczonych lokalach czy barach są możliwe do wyeliminowania. Wszyscy znajdujemy się w nowej rzeczywistości do której musimy się dostosować. Dobrą metodą jest stworzenie pewnych schematów postępowania, np. mycie rąk zaraz po powrocie do domu, dezynfekcja po wyjściu ze sklepu, zakładanie maseczki w zamkniętych pomieszczeniach. Wtedy robimy pierwszy krok w kierunku zapobiegania zakażeniu.

Życie w czasie pandemii

Pomimo naszych starań i stosowaniu się do ustalonych przez nas schematów nadal może towarzyszyć nam lęk lub strach. Dobrym sposobem niwelacji jest rozmowa i otrzymanie lub udzielanie wsparcia osobom w potrzebie. Zawsze kiedy wiemy, że z danym problemem nie jesteśmy sami, mamy więcej siły na poradzenie sobie z nim. Ograniczenie informacji spływających z otoczenia dotyczących pandemii również powinno zmniejszyć dyskomfort psychiczny. Należy również pomyśleć, w jaki sposób można dostosować swój plan dnia/tygodnia sprzed pandemii do obecnych warunków. Jeżeli masz jakieś hobby, to zaplanuj czas, aby je realizować. Jeżeli można je uprawiać na świeżym powietrzu, to nic nie stoi na przeszkodzie w jego kontynuowaniu. Jeśli pracujesz zdalne, to podejdź do tej pracy tak samo jak gdyby była ona w biurze. Przygotuj się do niej, ubierz się w sposób, w jaki zawsze ubierałeś się do pracy. Wyznacz godziny w jakich będziesz pracował i staraj się tego czasu przestrzegać. Zaplanuj również czas dla siebie. Daj sobie czas w ciągu tygodnia aby naładować baterie, zaplanuj coś przyjemnego, co zrobisz z wielką ochotą.

pomoc psychologiczna w pandemii

Jeżeli pomimo zastosowania powyższych metod nadal nie potrafisz odnaleźć się w nowej rzeczywistości, to skorzystaj z pomocy psychologów z naszej poradni.

Bibliografia

Gambin, M. i in. (2020). Uwarunkowania objawów depresji i lęku uogólnionego u dorosłych Polaków w trakcie epidemii Covid-19 – raport z pierwszej fali badania podłużnego. Warszawa: Uniwersytet Warszawski.

Heitzman, J., Wpływ pandemii COVID-19 na zdrowie psychiczne. W: Psychiatria Polska 2020, 54(2).

WHO, przekład i tłumaczenie Pużyński S. i Wciórka J. (red.). (2008). Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych – X Rewizja. Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10. Warszawa: Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne “Vesalius”.

Psycholog - Kamil Rudnicki

KAMIL RUDNICKI

KAMIL RUDNICKI Psycholog – Interwent kryzysowy Jestem psychologiem oraz Interwentem Kryzysowym. W swojej pracy głównie skupiam się na podejściu poznawczo-behawioralnym, jednak potrafię być elastyczny, aby

Czytaj więcej »

Emocje – wróg czy sprzymierzeniec?

co to są emocje?
Emocje - wróg czy sprzymierzeniec?
Autor: mgr Kamila Borkowska

 

Emocje towarzyszą ludziom od wieków. Są ich nieodłączną częścią. Odczuwamy je starając się o pracę, tuż przed ważnym egzaminem, oglądając filmy, tracąc bliską osobę, gdy zdarzenia idą nie po naszej myśli, ale także wygrywając konkurs, domykając projekt w pracy, spotykając się z przyjaciółmi i w wielu innych sytuacjach. Nie wszystkie emocje są dla nas przyjemne, lecz czy to oznacza, że są złe?

Czym są emocje?

czym są emocje?

Emocja jest subiektywnym stanem psychicznym, uruchamiającym priorytet dla związanego z nią programu działania. Jej odczuwaniu towarzyszą zwykle zmiany somatyczne, ekspresje mimiczne i pantomimiczne oraz zachowania. Wiąże się to z 3 składnikami emocji: składnikiem poznawczym (interpretacje, wspomnienia, oczekiwania), fizjologicznym (zmiany hormonalne, neuronalne, trzewiowe, mięśniowe) i behawioralnym (zachowanie). Wyjaśnijmy to na przykładzie: idąc lasem napotykamy na swojej drodze niedźwiedzia – czujemy strach – wiemy, że jesteśmy w niebezpieczeństwie (składnik poznawczy) – bicie serca nam przyspiesza, trzęsą nam się nogi i ręce (składnik fizjologiczny) – uciekamy (składnik behawioralny).

Po co nam emocje?

Wielu ludzi zastanawia się, czy emocje są potrzebne, szczególnie te nieprzyjemne. Wolelibyśmy nie czuć stresu, żalu, czy smutku. Jednak są powody, by emocje towarzyszyły nam w życiu. Mają one funkcję informacyjną. Są wyznacznikiem tego, jak się w danej chwili czujemy i jakie jest to, co nas otacza. Wróćmy do przykładu z niedźwiedziem – gdybyśmy nie poczuli strachu, być może nie podjęlibyśmy decyzji o ucieczce i to spotkanie nie skończyłoby się dla nas dobrze. Negatywne emocje nie są więc naszym wrogiem . Strach ostrzega przed niebezpieczeństwem. Złość może informować nas o tym, że nasze granice są przekraczane lub coś stoi nam na drodze i utrudnia osiągnięcie wyznaczonego celu. Smutek pokazuje nam to, co jest dla nas ważne, np. w momencie utraty. Radość napędza nas do działania. Wskazuje to, co lubimy, czego chcemy i do czego dążymy. Każdego z nas mogą cieszyć, smucić lub złościć inne rzeczy. To kwestia indywidualna, jednak dzięki uczuciom każdy może dostać zbiór informacji o sobie, jeśli tylko się im przyjrzy, dlatego nie dzielimy emocji na te dobre i te złe. Mogą być przyjemne i nieprzyjemne, ale pamiętajmy, że nawet one nie są czymś złym, czego natychmiast trzeba się pozbyć.

Interpretacja emocji

Emocje są faktem. Jeśli coś czujemy, to pewnie tak jest. Błąd może pojawić się na poziomie naszych interpretacji zdarzeń. To, czy dana sytuacja wywoła w nas określoną emocję, zależy w dużej mierze właśnie od naszego jej wytłumaczenia. Potrzebujemy wielu danych, by poprawnie zinterpretować rzeczywistość, a mimo to nadal mogą pojawić się nieścisłości. Jedna sytuacja może mieć wiele interpretacji zależnych od osoby, której dotyczy. Pokażmy to na przykładzie. Osoba, z którą rozmawiamy nie patrzy nam w oczy i sprawia wrażenie nieobecnej. I tu otwiera się wachlarz możliwych wytłumaczeń. Niekoniecznie musi być nami niezainteresowana lub ją nudzimy. Być może faktycznie nie jest zainteresowana tematem rozmowy, lecz wcale to nie oznacza, że nas nie lubi. Może również martwić się czymś niezwiązanym z nami i o tym rozmyśla.  Może zobaczyła pająka na ścianie, którego się boi i nie jest w stanie skupić uwagi na rozmowie. A może jest po prostu nieśmiała i ma trudności w utrzymywaniu kontaktu wzrokowego. To pokazuje, że jedna sytuacja może mieć wiele interpretacji.

Myśli a emocje

W zależności od naszego uzasadnienia, mogą zmieniać się nasze emocje. Jeśli po rozmowie o pracę nie oddzwaniają, możemy pomyśleć, że nie mamy szans na tę pracę (smutek). Możemy stwierdzić, że to stanowisku było już od początku obsadzone i straciliśmy tylko swój czas (złość). Mogą pojawić się u nas wątpliwości, czy na pewno podaliśmy właściwy numer telefonu (niepokój). Możemy mieć nadzieję, że wciąż trwają obrady i nasza kandydatura nadal jest brana pod uwagę (optymizm). Interpretacjami zdarzeń możemy wpływać na nasze emocje. Uświadomienie sobie tego jest ważne, gdy nie potrafimy poradzić sobie z przykrymi emocjami. Warto zadać sobie wtedy pytanie, czy na pewno moje przekonania są słuszne?

co to są emocje?

Sprzymierzeniec

Emocje towarzyszą nam w codziennym życiu. Nie zawsze są one dla nas przyjemne. Czasem utrudniają nam normalne funkcjonowanie. Jednak zawsze są dla nas informacją o nas samych, o naszym stosunku do konkretnych zdarzeń i o otaczającej nas rzeczywistości. Dlatego zamiast zastanawiać się tylko nad tym, co zrobić, by jak najszybciej zniknęły, może warto zaakceptować to, że one są, przyjrzeć się im i zobaczyć, co nam mówią. Mogą być naszym sprzymierzeńcem w mierzeniu się z codziennymi wyzwaniami, jeśli tylko będziemy potrafili nimi zarządzać i je odczytywać.

Jeśli często  zdarza Ci się mieć z tym problem  zwróć się o pomoc do psychologa i porozmawiaj o tym.

Psycholog - Coach - Kamila Borkowska

KAMILA BORKOWSKA

KAMILA BORKOWSKA Psycholog – Coach Jestem psychologiem i coachem. Oferuję pomoc psychologiczną osobom, które zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości, obniżoną satysfakcją życiową, nadmiernym

Czytaj więcej »

Tajemnice w związku

tajemnicy w związku
Tajemnice w związku
Autor: mgr Joanna Matusik

Czy mówić sobie wszystko?  Czy bliskość w związku powinna dotyczyć przeszłości? Odpowiedzi na pytanie „Jak być nie za blisko i nie za daleko? ’’ udziela Bogdan de Barbaro znany Psychoterapeuta Terapii Rodzin w książce „Kochaj wystarczająco dobrze.’’

„Nie jest tak, że dobry związek to jakaś pełna, stuprocentowa bliskość. Najlepiej, żeby była równowaga między wolnością a miłością, między razem a osobno, między autonomią a złączeniem się, między rozmową a milczeniem na niektóre tematy.”

Są chwile zakochania, uniesienia, bliskości, gdzie „ja to ty , a ty to ja” mówi de Barbaro. Takie jednoczące momenty mają swój urok, ale nie mogą dotyczyć wszystkich obszarów życia. Są pewne troski, które można unieść samemu. O swoich lękach egzystencjalnych można porozmawiać z partnerem, ale również czasami umieć z nimi pobyć samemu. Niektórzy mówią „mam z żoną/mężem tak dobrą relację, że wszystko sobie mówimy”. Terapeuta rodzin nie podziela tego poglądu. Nie widzi sensu, aby np. mówić o swoich fantazjach seksualnych na temat innej kobiety/mężczyzny. Takie fantazje nic nie znaczą, a mogą zranić.                           

Ślepą uliczką naszej kultury jest pomysł, że wszystko jest na sprzedaż. Ingerencja mediów w życie prywatne znanych ludzi powoduje, że stajemy się bezgranicznie otwarci. Tę otwartość widać dobrze na Facebooku czy Instagramie. Rozgłaszamy przeżycia emocjonalne „znajomym’’, których praktycznie nie znamy. Za wartość uznajemy wiedzieć o sobie wszystko. A to nieprawda – nie trzeba wiedzieć wszystkiego. Można mieć tajemnice w związku.

„Jeśli szanuję człowieka, z którym żyję, to szanuję też jego prawo do tajemnicy i odrębności.”

Bliskość w związku, a przeszłość

Bliskość w związku nie powinna dotyczyć przeszłości. Rozgadywanie się na temat przeszłości rzadko ma dobre skutki. Jeśli za dużo naopowiadasz  to możesz rozbudzić fantazje słuchacza, dlatego lojalność do przeszłości ma sens . Nieelegancko jest źle opowiadać o swoich poprzednich partnerach. Jeśli ktoś cię zapyta „A ilu miałaś/eś facetów /kobiet ? ” Masz  prawo załatwić to krótko i zdecydowanie. Możesz wtedy powiedzieć: ”Przepraszam, ale nie chcę o tym rozmawiać.  To nie ma żadnego znaczenia dla naszego związku.” Czasami istotą nadmiernych pytań o przeszłość może być wątpliwość, czy mąż /żona mnie kocha? Wystarczy wtedy powiedzieć „Kocham Cię .”

Zdarza się, że w związku pojawia się nadmierna kontrola czy wypytywanie. Sprawdzanie SMS-ów konta na Facebooku, podwożenie czy chodzenie dosłownie wszędzie z partnerem to oznaka, że kontrolujący partner boi się, żeby nie został skrzywdzony. To taka tarcza – kontroluję kogoś, żeby nie zostać zranionym. Często postępowanie to ma korzenie w odległej przeszłości. By się z nim uporać  potrzebna jest pomoc terapeuty. Pomoże on odrobić zaległą lekcję i zaufać.                 

tajemnicy w związku

Czy mówić o zdradzie?

Mówienie o zdradzie, zwłaszcza spontanicznie  i na ochotnika, jest głupie – uważa terapeuta de Barbaro. Nie ma danych, które by pokazywały, że z tego może być coś dobrego. W wielu przypadkach dewastuje to związek. W przypadku zdrad mało ważnych, efektów jakiegoś chwilowego szaleństwa lub utraty kontroli pod wpływem alkoholu lepiej wstydzić się w samotności. Zadbać o to, by już nie zdradzić. Jeśli ktoś żałuje to powinien sam mierzyć się z ciężarem własnej zdrady. Jeśli niestety sytuacja się powtarza to znaczy, że masz poważny problem albo ze sobą albo zarówno ze sobą jak i w relacji z partnerem/partnerką. Czasami jest tak, że więź z tą trzecią osobą  ma taki charakter, że zagraża związkowi  – wtedy wypada o tym poinformować partnera. Nie powinno się takiej sprawy załatwiać nagłym pakowaniem walizek i wychodzeniem z domu na zawsze. To jest bardzo raniące.

psycholog - Joanna Matusik

JOANNA MATUSIK

JOANNA MATUSIK Psycholog- Psychoterapeuta Jestem psychologiem i psychoterapeutą, który w swojej pracy terapeutycznej integruje podeście psychodynamiczne z innymi nurtami terapii, aby dostosować sposób pracy do

Czytaj więcej »
zazdrość w miłości
Psychologia

Nie ma miłości bez zazdrości?

Nie ma miłości bez zazdrości?Autor: mgr Joanna Szlasa Czy zazdrość jest oznaką miłości? Violetta Villas śpiewała w swoim wielkim przeboju, że nie ma miłości bez

Czytaj więcej »

Coaching- moda, czy skuteczna metoda wsparcia?

rozwój osobisty
Coaching - moda, czy skuteczna metoda wsparcia?
Autor: mgr Joanna Szlasa

 

Co to jest coaching ? Współczesne rozumienie pojęcia coachingu po raz pierwszy sformułował w latach 70-tych XIXw. Timothy Gallwey w książce „The Inner Game of Tenis”. Timothy był wieloletnim trenerem tenisa. W toku swojej pracy odkrył, że sukcesy w grze w tenisa zależą bardziej od tego, co zawodnik myśli, a niżeli, od tego, jaką technikę gry stosuje. Kluczowym zadaniem trenera jest zadawanie właściwych pytań, które wspierają sportowca w korzystaniu z własnych doświadczeń i zasobów. Te przemyślenia Gallwey’a w późniejszym czasie znalazły zastosowanie w biznesie, a dziś coaching praktykowany jest w wielu dziedzinach.

Dlaczego coaching stał się tak popularny i na czym polega?

Od kilku lat coaching zyskuje na popularności. Korzystają z niego międzynarodowe firmy, małe przedsiębiorstwa, sportowcy, artyści oraz osoby indywidualne. Na czym polega, więc jego fenomen? Coaching bazuje na psychologii pozytywnej, czyli w przeciwieństwie do psychoterapii nie ma na celu leczenia psychopatologii, czy zaburzeń psychicznych. Nie bazuje na chorobie, ale na dobrostanie i silnych stronach człowieka, zakładając, że każdy z nas ma predyspozycje i zasoby do realizacji określonego celu. Opiera się na koncepcji rozwoju człowieka, jako istoty, która dąży do zmiany i transformacji. Działanie coachingu polega na odkrywaniu potencjału, talentów i pracy nad tym. To ustrukturyzowany, profesjonalnie prowadzony proces rozwoju, który pomaga klientowi zatrzymać się na chwilę i dostrzec alternatywne rozwiązania i możliwości, a także zmaksymalizować potencjał i wybrać najlepszą opcję. Coach towarzyszy klientowi w odkrywaniu siebie, swoich zasobów. Poprzez odpowiednie pytania nakierowuje uwagę klienta na obszary, które mogą być przez niego ignorowane. Coach motywuje, inspiruje, pomaga zidentyfikować problemy, wyzwania, przeszkody, ustalić cel i metody jego realizacji.

Czy coaching na pewno jest skuteczny?

Coaching ma wielu przeciwników. Opinia coachingu została popsuta przez pseudocoachów, którzy nigdy nie mieli do czynienia z psychologią, bez żadnych podstaw teoretycznych. “Jesteś zwycięzcą”, “Możesz wszystko”, “Sky is the limit” – te pseudo coachingowe hasła używane, jako metody coachingowe sprawiły, że wiele osób zaczęło szydzić i wyśmiewać coaching i mówić ,że to „ściema”. Muszę przyznać, że ja także przez dłuższy czas podchodziłam do tego sceptycznie. Jednak, kiedy zgłębiłam temat i stosowane prawdziwe metody pracy coachingowej, to uważam, że jest on świetną opcją dla osób z określoną gamą trudności np. doskonale sprawdza się w doradztwie zawodowym, wyborach życiowych dotyczących ścieżki kariery, zmiany w życiu, podjęcia decyzji, realizacji celu. Dlatego tak często jest polecany, jako metoda rozwojowa dla kadry zarządzającej w dużych firmach (coaching biznesowy).

Korzyści coachingu:

 

  • pomaga poznać siebie, swoje wartości, drogę życiową
  • poszerza świadomość i umiejętności w zakresie budowania relacji
  • pomaga zachować balans pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym
  • pozwala spojrzeć na siebie z lotu ptaka, poddać to refleksji i dostrzec to, co jest najważniejsze
  • poprawia osobistą i zawodową skuteczność
  • pozwala wprowadzić zmiany
co to jes coaching?

Coaching a psychoterapia- co wybrać?

Niewłaściwym jest porównywanie psychoterapii i coachingu, bo to zupełnie odmienne formy wsparcia, skierowane na inny cel. Psychoterapia koncentruje się na przepracowaniu trudności, leczeniu zaburzeń, korekcie dysfunkcji, eksploracji emocjonalnej i powrocie do przeszłości. Coaching natomiast koncentruje się na teraźniejszości i przyszłości, jest nastawiony na szukanie możliwości i dobrostan, nawiązuje do potencjału i zasobów klienta, eksploruje postawione cele. Terapia zazwyczaj ma perspektywą długoterminową, a coaching w większości przypadków obejmuje kilka spotkań.

rozwój osobisty

 

Kiedy słyszę, że coaching jest lepszy od psychoterapii, albo odwrotnie, to budzi się we mnie sprzeciw. Oczywiście obie te metody czerpią z psychologii i wykorzystują czasem podobne narzędzia, ale obszar pracy jest zupełnie inny. Bardzo ważne, aby do konkretnej sytuacji dobrać odpowiednią metodę wsparcia, bo wtedy to przynosi rezultaty. Czasem klienci przepracowują dany problem na terapii, a później wyznaczają sobie cel i potrzebują wsparcia – coachingu w drodze do jego realizacji. To doskonały przykład uzupełniania się tych dwóch form pomocy i rozwoju.

Jeśli zastanawiasz się nad zmianą, nie wiesz, jaką decyzję podjąć, chcesz zwiększyć swoją efektywność czy spojrzeć na dany problem z innej perspektywy to jak najbardziej możesz skorzystać z konsultacji z coachem, który poprzez wykorzystanie odpowiednich narzędzi pomoże Ci znaleźć właściwy kierunek.

dojrzałość szkolna dziecka
Psychologia dzieci i młodzieży

Dojrzałość szkolna

Dojrzałość szkolnaAutor: Anna Strachota   Podjęcie obowiązku szkolnego to początek nowego etapu w życiu każdego dziecka. Jednak, aby mogło ono sprostać wymaganiom szkolnym i nabywać

Czytaj więcej »

Tryby dziecięce – terapia schematów

tryb wrażliwego dziecka
Tryby dziecięce - terapia schematów
Autor: mgr Joanna Matusik

 

Masz trudności z zapanowaniem nad impulsami i wybuchasz płaczem podczas rozmowy z szefem? Podczas kłótni z partnerem trzaskasz drzwiami i wychodzisz? Z błahego powodu wpadasz w złość, a nawet furię i niszczysz przedmioty, bo tracisz panowanie nad sobą?   A może robisz to co chcesz, bez względu na to, co o tym sądzą i jak to odbierają inni ludzie? Łamiesz  zasady, bo uważasz, że one Ciebie nie obowiązują?

Czasami opanowują nas emocje, których warto słuchać, ale czasami potrafią nam odebrać panowanie nad sobą. Ludzie mówią nam wtedy, że zachowujemy się jak dziecko i … to może być prawda.

Wewnętrzne dziecko

Zaczynasz się bać i sam nie wiesz dlaczego? Smucisz się i ciężko Ci znaleźć konkretny powód? A może wpadasz w złość, z którą ciężko sobie poradzić? Masz czasem wrażenie, że Twoje emocje są niewspółmierne do sytuacji? To znaczy, że warto zająć się wewnętrznym dzieckiem.

Wewnętrzne Dziecko to Twoje wspomnienie siebie samego z okresu dzieciństwa. Jeśli zamkniesz oczy i przywołasz te wspomnienia, na pewno pojawi się mnóstwo obrazów. Spróbuj wejść w nie głębiej i uważnie przyjrzyj się szczegółom. Zwróć uwagę na uczucia jakie pojawiają się, gdy doświadczasz tamtych wspomnień. Przyjrzyj się samemu sobie jako dziecku. Jak wyglądasz? W jakim jesteś nastroju? Co robisz i jak się zachowujesz? Im więcej się dowiesz o tym małym człowieku z Twojej przeszłości, tym łatwiej będzie Ci go zrozumieć i zaopiekować się nim. Dzięki temu łatwiej Ci będzie identyfikować Twoje potrzeby emocjonalne.

Podstawowe potrzeby emocjonalne

W  terapii schematów wyróżniamy 5 podstawowych potrzeb  emocjonalnych:

  • Bezpieczne przywiązanie. Potrzebujesz bliskich więzi z ludźmi. Na tę potrzebę składają się: bezpieczeństwo, stabilność, uwaga, miłość i akceptacja ze strony innych osób.
  • Autonomia, kompetencja i poczucie tożsamości. Potrzebujesz wiedzieć, co czyni cię tym kim jesteś i w czym jesteś dobry.
  • Wolność wyrażania ważnych potrzeb i emocji.
  • Spontaniczność, zabawa i radość.
  • Realistyczne granice. Szczególnie ważne jest, aby dzieci znały własne granice i akceptowały rozsądne granice wyznaczane przez innych ludzi.

Z punktu widzenia psychologii, jeśli potrafisz zaspakajać powyższe potrzeby w adaptacyjny sposób (nie krzywdzący, szanujący siebie i innych) to znaczy, że wykształciłeś zdrowego dorosłego. Osoby dotknięte problemami psychicznymi często mają trudności z zaspakajaniem wymienionych potrzeb emocjonalnych.

Konsekwencje niewłaściwego zaspakajania potrzeb w dzieciństwie mają wpływ na dorosłe życie. Dotyczy to sytuacji, gdy potrzeba jest zaspakajana w niewystarczający sposób przez rodziców, jak i w sytuacji, kiedy dziecko otrzymuje zbyt wiele. Jeśli ważne potrzeby danej osoby nie zostały zaspokojone w dzieciństwie to pewne jej emocjonalne części nie mogą dorosnąć, a jej sposób zachowania jest wynikiem trybu dziecięcego.

Tryby dziecięce

Tryby dziecięce charakteryzują się silnymi emocjami powstały w momencie, kiedy podstawowe dziecięce potrzeby nie były adekwatnie zaspakajane. Uczucie smutku, złości, wstydu czy osamotnienia są wówczas przesadnie nasilone i bardzo trudno jest nam się uspokoić.

Tryby dziecięce uruchamiają  się na ogół wtedy, gdy czujemy się odrzuceni, opuszczeni lub naciskani. W takich sytuacjach zaspokojenie podstawowych ludzkich potrzeb, jak potrzeba  bliskości, bezpieczeństwa czy autonomii zdaje się zagrożone, choć obiektywnie nie musi takie być.

Przykładowo, jeśli bliska Ci osoba odwołała wyjście do kina, na które tak się cieszyłeś i w reakcji na to zdarzenie czujesz się bardzo rozczarowany, niekochany, porzucony lub wściekły to znaczy, że uruchomi się Twój tryb dziecięcy. Z punktu widzenia dorosłego, rozumiesz powody odwołania spotkania i wiesz, że tej osobie na tobie zależy. Mimo to przytłaczają cię silne uczucia, zaczynasz płakać albo zostawiasz wszystko i chowasz się pod kołdrę.

W terapii schematów wyróżniamy 3 rodzaje trybów dziecięcych. Każdy z tych trybów jest związany z przesadnym odczuwaniem konkretnych emocji i typowymi dla tego trybu zachowaniami,  pojawiającymi się w przypadku jakiegoś kryzysu emocjonalnego.

TRYB WRAŻLIWEGO DZIECKA

Tryb Wrażliwego (samotnego, skrzywdzonego) Dziecka  uruchamia się, kiedy podstawowe potrzeby emocjonalne nie są spełnione. Wiąże się z odczuciami przygnębienia i lęku- ze wstydem, poczuciem osamotnienia, strachem, smutkiem lub poczuciem zagrożenia. Możemy czuć się bezbronni, odizolowani, gorsi, wadliwi i niekochani.

Przykład: Ewa często jako dziecko się przeprowadzała. Nie należała do żadnej grupy rówieśniczej „bo wszędzie była tą” nową”. Czuła się izolowana. Teraz jako studentka ma grono znajomych. Kiedy jednak planują wspólne wyjście, a nie zwrócą się do niej wprost, potwierdzając, że ona też jest zaproszona, od razu czuje się wykluczona, choć nic na to nie wskazuje.

tryb wrażliwego dziecka

TRYB ZŁOSZCZĄCEGO SIĘ DZIECKA

W Trybie Złoszczącego się Dziecka odczuwamy wściekłość, złość, a nawet furię. Stajemy się porywczy, buntujemy się przeciwko złemu traktowaniu. Kiedy dominuje złość, jesteś rozdrażniony lub odczuwasz dużą frustrację, ponieważ Twoje potrzeby emocjonalne  np. uwagi lub akceptacji nie są zaspakajane. Taka złość może być wyrażana w postaci raniących uwag czy ostrej krytyki rozmówcy.

Przykład: Adam  pracuje jako programista i bardzo  stara się robić wszystko tak, by wszystkich zadowolić. Zawsze zabiega o to, by zrobić dobre wrażenie. Jednocześnie łatwo go zranić. Często czuje się odrzucony i jest przekonany, że nie jest traktowany sprawiedliwie. Jako dziecko był ostro krytykowany, rzadko doświadczał uwagi i miłości. Obecnie  kiedy Adam uważa, że jest krytykowany wpada w złość. Rzuca sarkastyczne uwagi, wysyła obraźliwe e-maile, nawet jeśli ktoś tylko chciał mu pomóc i  zasugerował pewne rozwiązanie.

TRYB  IMPULSYWNEGO DZIECKA

W Trybie Impulsywnego (niezdyscyplinowanego, rozpieszczonego) Dziecka pod wpływem  impulsów lub pragnień działamy w samolubny, niekontrolowany sposób. Nie rozważamy konsekwencji, jakie impulsywne zachowanie będzie miało dla nas i dla innych osób. Mamy trudności z odroczeniem gratyfikacji i jest nam trudno kończyć rutynowe czy nudne zadania, bo szybko się frustrujemy i poddajemy. Jesteśmy niecierpliwi i możemy sprawiać wrażenie „rozpieszczonego” .Potrzeby, które zaspakajamy często nie należą do podstawowych lecz zachcianek.

Typowe przykłady to wydawanie dużo pieniędzy na niepotrzebne rzeczy, nadużywanie substancji psychoaktywnych, uprawianie seksu bez zabezpieczenia, kompulsywne objadanie się. Wspólną cechą tych zachowań jest zaspakajanie doraźnych pragnień bez względu na konsekwencje.

Oprócz wyżej wymienionych istnieje jeszcze zdrowy  tryb: TRYB SZCZĘŚLIWEGO DZIECKA

W Trybie  Szczęśliwego Dziecka odczuwasz ciekawość i radość, potrafisz czerpać przyjemność z różnych zajęć i zabaw. W tym trybie robimy wesołe i przyjemne rzeczy np. idziemy do kina, gramy w planszówki, przebieramy się w stroje karnawałowe.

Silny tryb Szczęśliwego Dziecka  chroni nasze zdrowie psychiczne. Dla wielu osób celem może być rozwinięcie  i wzmocnienie tego trybu. Zawsze należy dążyć jednak do równowagi-stała aktywność Szczęśliwego Dziecka nie byłaby właściwa. Twoim trybem powinien być –Zdrowy Dorosły. Ważne jest jednak zauważenie u siebie potrzeby zabawy i oderwania się od codzienności.

Zmień swoje tryby

Zdarzyło Ci się wybuchnąć czy zareagować nieadekwatnie  do sytuacji. Nakrzyczeć na kogoś mimo, że ta osoba nie zrobiła  Ci nic złego. Rozpłakać się z powodu „błahostki”, która w danym momencie wydawała Ci się czymś ważnym. I co wtedy zrobiłeś? Zignorowałeś problem i starałeś się zapomnieć. Starałeś się przeanalizować, dlaczego tak się zachowałeś, ale przyczyn szukałeś w zasięgu wzroku. Mówiłeś  o zmęczeniu, stresie  bądź złym dniu! Te czynniki wpływają na nasze samopoczucie. Jednak jeśli po przeczytaniu tego artykułu zastanawiasz się czy przyczyna nie leży głębiej –w Twoim dzieciństwie –polecam Ci książkę „Emocjonalne pułapki przeszłości” G. Jacob, H. Van Genderen, L. Seebauer, na podstawie której powstał ten artykuł, która traktuje o terapii schematów. Znajdziesz w niej ćwiczenia jak leczyć tryb Wrażliwego Dziecka jak również jak przejmować kontrolę nad trybami Złoszczącego się i Impulsywnego  Dziecka. Ważne jest abyś potrafił rozróżniać poszczególne tryby dziecięce. Ułatwia to zidentyfikowanie aktualnych potrzeb. Kiedy zauważysz, że jesteś w trybie Wrażliwego Dziecka będziesz potrzebować opieki, troski, akceptacji, poczucia bezpieczeństwa, może kierunkowskazu. W trybie Złoszczącego się/Impulsywnego Dziecka Twoim zadaniem będzie stawianie granic.

tryby dziecięce

Zygmund Freud powiedział, że najważniejszym celem terapii jest nauczenie się jak być dobrą matką i dobrym ojcem dla samego siebie. Wyciszenie/ukojenie niektórych trybów może być jednak zbyt bolesne, by wykonywać je samemu- wtedy  sięgnij po pomoc  psychologa-terapeuty.

Psychologia dzieci i młodzieży

Dziecko w rodzinie alkoholowej

Dziecko w rodzinie alkoholowejAutor: mgr Joanna Matusik Każda rodzina to system, który składa się z poszczególnych części, które wzajemnie na siebie wpływają. Sytuacje, które zdarzają

Czytaj więcej »
Psychologia dzieci i młodzieży

Adaptacja dziecka do przedszkola

Adaptacja dziecka do przedszkolaAutor: mgr Anna Strachota Pierwszy miesiąc przebywania Waszego dziecka w nowym środowisku. Rozpoczął się proces budowania relacji zarówno z opiekunami jak i

Czytaj więcej »