Jak najlepiej wykorzystać terapię online? 6 kluczowych porad

terapia online
Jak najlepiej wykorzystać terapię online? 6 kluczowych porad
Autor: mgr Wiktoria Dróżka

 

Szacunki skuteczności psychoterapii oparte na setkach badań empirycznych wskazują, że działa ona w przybliżeniu w 75-80% przypadków. Psychoterapia online w czasie pandemii zyskała na popularności. To pokazuje to, że idziemy, na przód z pomocą, otwieramy  się na nowe formy terapii i komunikacji, a przede wszystkim  w sposób szczególny doceniamy kontakt z drugim człowiekiem, w tym trudnym czasie.

 

Kilka lat temu – na długo przed tym, jak COVID-19 stał się naszym głównym problemem – terapia online była bardzo rzadką formą pomocy. Odważę się napisać, że kwarantanna zmusiła nas do zamienienie gabinetu terapeuty na biurko i laptop we własnym domu. Choć są i tacy, którzy uciekają do samochodu, garażu, parku, by znaleźć godzinę dla siebie i w spokojnych warunkach porozmawiać z terapeutą. Ewoluowało to na tyle, że nawet ci, którzy wcześniej nie wyobrażali sobie rozmowy z terapeutą przez Skype, nagle zaczęli chętniej z takiej komunikacji korzystać. Okazało się też, że nie jest to tak straszne i niemożliwe. Pandemia część z nas przekonała, że zarówno stacjonarna, jak i wirtualna forma pomocy terapeutycznej jest  skuteczna, liczy się przede wszystkim relacja i zaangażowanie.  

terapia online
Zdjęcie z Shutterstock

Warto podkreślić, że terapia online daje dostęp do terapeuty z każdej części świata, już  nie muszą czuć się wykluczeni ci, którzy mieszkają w małych miastach lub za granicą. No i jest to dużo łatwiejsze, bo najpierw wystarczy włączyć komputer , nie trzeba nawet wychodzić z domu.  

Nie da się też ukryć, że dla wielu pacjentów, ale też terapeutów to nowe doświadczenie. Świat nagle został poddany transformacji, społeczeństwo też się zamroziło, a terapeuci  mieli za zadanie pomoc przez ekran. Brzmi to trochę jak Matrix.  Jednak sama gotowość na przyjęcia tych zmian jest również procesem terapeutycznym. A terapia online może być niesamowitym i wartościowym systemem wsparcia – szczególnie w czasach kryzysu, jeśli na to pozwolimy.  

Poznaj 6 wskazówek, które pozwolą w pełni skorzystać z terapii online.

1. Wydziel sobie bezpieczną przestrzeń i dobrze zaplanuj czas na terapię

Jedną z największych zalet terapii online jest fakt, że może się ona odbyć w dowolnym miejscu i czasie. Emocjonalny charakter terapii sprawia, że ​​jeszcze ważniejsze jest poświęcenie czasu na pełne zaangażowanie się w ten proces.

Stwórz sobie naprawdę dobre warunki, przygotuj dobre słuchawki, lampkę, bądź świeczkę, lekko przyciemnione światło, pozwoli ci uzyskać bardziej kojące, intymne warunki.

Bez względu na to, co zdecydujesz, upewnij się, że traktujesz terapię priorytetowo i wykonujesz ją w środowisku, które jest dla ciebie najbezpieczniejsze.

2. Na początku spodziewaj się, że może być niezręcznie

Bez względu na to, z jakiej platformy korzysta twój terapeuta i jak bardzo jest doświadczony, nadal będzie to inne doświadczenie niż w gabinecie – więc nie przejmuj się, jeśli czujesz, że ty i twój terapeuta nie jesteście „ zsynchronizowani” od razu.

Kuszące może być myślenie, że pewien dyskomfort lub niezręczność jest oznaką, że terapia online nie jest dla ciebie skuteczna, ale jeśli zachowasz otwartość w komunikacji z terapeutą, możesz być zaskoczony swoją zdolnością do adaptacji.

Zrozumiałe jest, że utrata spotkań gabinetowych może wywoływać frustrację, strach i smutek.  O tym wszystkim, także warto wspomnieć swojemu terapeucie.

3. Wiele zależy od zaangażowania

Dzięki temu, że terapia online jest dostępna w inny sposób niż terapia offline, istnieją wyjątkowe rzeczy, które możesz zrobić, aby zintegrować ją z codziennym życiem.  Ja lubię wysyłać ciekawe artykuły pacjentowi, które mi się spodobały, abyśmy mogli porozmawiać o nich później. Z drugiej stron też to działa – zdarza się, że pacjenci udostępniają  napisane listy wdzięczności  w tych szczególnie stresujących czasach. Kreatywne korzystanie z dostępnych narzędzi może sprawić, że terapia online będzie o wiele bardziej angażująca.

4. Ćwicz wyrażanie emocji

Jeśli od dłuższego czasu korzystałeś z  terapii w gabinecie, możesz przyzwyczaić się do tego, że terapeuta obserwuje twoje sygnały ciała i mimikę twarzy oraz „intuicyjnie” reaguje na stan emocjonalny.

Zdolność naszych terapeutów do czytania nas jest czymś, co możemy brać za pewnik, gdy przechodzimy do terapii online. Właśnie dlatego ćwiczenie nazewnictwa naszych emocji i reakcji może być naprawdę korzystne. Na przykład, jeśli twój terapeuta mówi coś, co cię uderza, zatrzymaj się i  powiedź: „Kiedy podzieliłeś się tym ze mną, poczułem się sfrustrowany”.

Uczenie się bardziej opisowego charakteru naszych emocji może dostarczyć terapeutom przydatnych informacji w wykonywanej pracy.

Zamiast mówić „jestem zmęczony”, możemy powiedzieć „jestem wyczerpany / wypalony”. Zamiast powiedzieć „Czuję się przygnębiony”, moglibyśmy powiedzieć: „Czuję mieszankę niepokoju i bezradności”. Są to przydatne umiejętności w zakresie samoświadomości.

psychoterapia Skype
Zdjęcie z Shutterstock

5. Bądź gotów nazywać to, czego potrzebujesz - nawet jeśli wydaje się to „głupie”

Pandemia oznacza, że ​​wielu z nas – jeśli nie wszyscy – ma problemy z zaspokojeniem niektórych z naszych najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb. Niezależnie od tego, czy pamiętasz o konsekwentnym jedzeniu i piciu wody, zmaganiu się z samotnością, trudno jest być racjonalnym i opanowanym. Jeżeli ten kryzys się przeciągnie, dbanie o siebie będzie czasem wyzwaniem.

Kuszące może być unieważnienie naszych odpowiedzi na to, co się dzieje, jako „nadmiernej reakcji”, co może sprawić, że będziemy niechętni do ujawnienia lub poproszenia o pomoc.

Jednak terapeuta pracuje z klientami każdego dnia i wie, że dzielenie się uczuciami i zmaganiami jest niezbędne i zupełnie naturalne. Pamiętaj, że nie jesteś w tym sam.  

Niektóre rzeczy, które mogą być pomocne w tym czasie. Możesz o nie poprosić swojego terapeutę.

  • Czy możemy przeprowadzić burzę mózgów, aby pomóc mi pozostać w kontakcie z innymi ludźmi?
  • Ciągle zapominam o jedzeniu. Czy mogę wysłać wiadomość na początku dnia z planem posiłków na ten dzień?
  • Myślę, że właśnie miałem swój pierwszy atak paniki. Czy możesz podzielić się sposobami, jak radzić sobie w takich momentach?
  • Nie mogę przestać myśleć o koronawirusie. Co mogę zrobić, aby przekierować moje myśli?
  • Czy uważasz, że mój niepokój z tego powodu ma sens, czy może wydaje się nieadekwatny?
  • Osoba, z którą jestem na kwarantannie, wpływa na moje zdrowie psychiczne. Jak mogę poczuć się bezpieczniej?

 Wszystko, co ma na ciebie wpływ, jest warte rozmowy, nawet jeśli może wydawać się trywialne dla kogoś innego.

6. Nie bój się udzielać informacji zwrotnej terapeucie

Wielu terapeutów, którzy przechodzą na terapię online, robią to po raz pierwszy. Sama terapia online jest czymś stosunkowo nowym i  nie wszyscy klinicyści czują się w tym zakresie komfortowo.

Nie piszę tego, aby podważyć waszą wiarę w nich – ale raczej, aby przypomnieć i zachęcić, aby to pacjent  był najlepszymi orędownikami tego procesu. Więc jeśli platforma jest uciążliwa w użyciu? Daj im znać. Jeśli okaże się, że ich pisemne wiadomości nie są pomocne lub że wydają się zbyt ogólne? Również im to powiedz.

Kiedy oboje eksperymentujecie z terapią online, informacje zwrotne są niezbędne, aby dowiedzieć się, co działa, a co nie. Jeśli możesz, utrzymuj komunikację otwartą i przejrzystą. Możesz nawet przeznaczyć dedykowany czas na każdą sesję na omówienie przejścia na terapię online oraz tego, co ci pomaga, a co nie.

          Terapia online może być potężnym narzędziem dla zdrowia psychicznego, szczególnie w tak stresującym okresie izolacji. Nie bój się wypróbować czegoś innego, wyrażaj to, czego potrzebujesz i oczekuj.

Teraz bardziej niż kiedykolwiek musimy chronić nasze zdrowie psychiczne.

stres
Psychologia

Stres i sposoby jego redukcji

Stres i sposoby jego redukcjiAutor: mgr Kamil Rudnicki Stres jest obecny w życiu każdego człowieka. Jego przyczyny mogą być różne w zależności od prowadzonego stylu

Czytaj więcej »

Relacja dziecka z matką, czyli style przywiązania

wpływ więzi z matką na rozwój dziecka
Relacja dziecka z matką, czyli style przywiązania
Autor: mgr Joanna Szlasa

 

Dzień Matki jest doskonałą okazją, aby pomyśleć o relacjach między matką a dzieckiem oraz zastanowić się w tym kontekście nad stylami przywiązania.

Proces wychowania ma ogromny wpływ na kształtowanie osobowości, tożsamości czy  umiejętności interpersonalnych człowieka. To właśnie w dzieciństwie nabywamy te zdolności, które przekazują nam rodzice. Dlaczego niektórzy potrafią tworzyć zdrowe, prawidłowe relacje, a inni nie są do tego zdolni? Za to odpowiada właśnie styl przywiązania.

Brytyjski lekarz i psychoanalityk John Bowlby w latach 50-tych XX wieku stworzył teorię przywiązania, inaczej nazywaną teorią więzi dziecka z matką. W swoich badaniach sprawdzał różne modele relacji między matką a dzieckiem oraz ich wpływ na rozwój dziecka. Jego rozważania kontynuowała psycholog Mary Ainsworth, która wyodrębniła trzy style przywiązania:

  • bezpieczny – styl, w którym dziecko prezentuje postawę zaufania w stosunek do matki, czuje się przy niej bezpiecznie, wie, że matka jest gotowa mu pomóc i je wspierać w razie niebezpieczeństwa, dziecko może reagować stresem w sytuacji separacji od matki, cieszy się na jej powrót. Ok. 60 % dzieci przejawia taki styl przewiązania.
  • unikający – styl ten prezentują dzieci, które doświadczyły silnego odrzucenia przez matkę, nie ufają matce, nie dążą do kontaktu z nią, matka stanowi obiekt zagrożenia, mają poczucie, że matka im nie pomaga, czują się bezsilne i bezbronne, a próby nawiązania kontaktu z matką kończą się karą za takie działanie, matka nie wyraża miłości w stosunku do dziecka. Ok. 20% dzieci przejawia taki styl przywiązania.
  • lękowo-ambiwalentny – styl, w którym dziecko dostaje mylące sygnały ze strony matki, relacja jest chaotyczna, niejednoznaczna, matka przejawia zmienną opiekę w stosunku do dziecka, raz prezentuje troskę, miłość, a innym razem odrzucenie, dziecko nie wie, jakiej reakcji może się spodziewać ze strony matki. Dziecko płacze kiedy matki nie ma, ale kiedy matka wraca okazuje złość i gniew. Ok. 20% dzieci prezentuje ten styl przywią
relacja dziecka z matką

W zależności od tego, w jakim stylu przywiązania byliśmy wychowywani, to w życiu dorosłym wykazujemy adekwatne do tego modele relacji.

Osoby, które były wychowywane w stylu bezpiecznym są w stanie w dorosłości tworzyć zdrowe, bezpieczne i prawidłowe relacje z innymi ludźmi. Są wspierający i empatyczni. Potrafią stawiać wyraźne granice, ale też tworzyć bliskie związki. Nie boją się odrzucenia. Ufają innym, a bliskość kojarzą ze szczęściem i poczuciem bezpieczeństwa.

Ludzie wychowywani w stylu unikającym wykazują największe dysfunkcje w relacjach interpersonalnych. Mają duże trudności w zaufaniu partnerowi, okazywaniu bliskości, miłości. Boją się tworzenia bliskich więzi w strachu przed odrzuceniem. Często przyjmują maskę silnych emocjonalnie, jako tarczę bezpieczeństwa. Takie zachowanie partner może interpretować, jako obojętność, brak zaangażowania. Kiedy uda im się już stworzyć jakiś związek to mogą wykazywać nadmierną kontrolę  czy nadopiekuńczość w stosunku do partnera.

Z kolei osoby dorastające  w stylu lękowo-ambiwalentnym są pełne wątpliwości co do uczuć partnera. Zamartwiają się, analizują zachowania partnera, co może przerodzić się w chorobliwą zazdrość i manipulacje. Osoby te mają zazwyczaj zaniżone poczucie własnej  wartości.

Jak widać styl przywiązania, którym obdarza nas matka ma niezwykle istotny wpływ na resztę całego naszego życia. Od jakości relacji między matką a dzieckiem zależy jakość tworzonych przez to dorosłe już dziecko relacji w innymi. Niestety, aż 40 % dzieci doświadcza nieprawidłowego stylu przywiązania, co skutkuje poważnymi trudnościami w dorosłym funkcjonowaniu. Część z tych osób potrafi sobie z tym poradzić przy wsparciu bliskiej osoby. Inni potrzebują wsparcia specjalisty – psychologa, psychoterapeuty. Podczas terapii taka osoba jest w stanie spojrzeć na model relacji z innej perspektywy oraz nabyć umiejętności nawiązywania zdrowych i prawidłowych więzi.

zazdrość w miłości
Psychologia

Nie ma miłości bez zazdrości?

Nie ma miłości bez zazdrości?Autor: mgr Joanna Szlasa   Violetta Villas śpiewała w swoim wielkim przeboju, że nie ma miłości bez zazdrości. Czy faktycznie odrobina

Czytaj więcej »

Co robi z dzieckiem nadmierna troska?

Co robi z dzieckiem nadmierna troska?
Autor: mgr Joanna Matusik

 

Kiedy rodzi się dziecko, pojawia się szczęście oraz lęk. Młodzi rodzice boją się o zdrowie swojego malucha oraz prawidłowy rozwój. Jednak czasem ten lęk jest zbyt duży i przeradza się w nadmierną troskę, która jest błędem wychowawczym, a nawet delikatną forma krzywdzenia. Jeśli matka zatrzymuje swoja 5-letnią pociechę, zamiast pozwolić jej pomaszerować przez ulicę nie mówimy o nadmiernej trosce, lecz o roztropności, która jest adekwatna. Dziecko potrzebuje ochrony i przewodnictwa. Jednak jeśli robi tak w przypadku dziecka o 10 lat starszego, które już od dawna doskonale radzi sobie samodzielnie mówimy o przesadnej kontroli.

Przyczyny nadmiernego lęku

Specjaliści mówią o kilku przyczynach wystąpienia u matki nadmiernej troski. Jedną z nich jest wystąpienie depresji poporodowej, w której natrętne myśli koncentrują się na dziecko. Ponadto przesadna troska o dziecko może wynikać z neurotycznej osobowość matki, która sama odczuwa wiele niepokoju związanego z otaczającą jej rzeczywistością. To, jakie przekonania na temat świata i ludzi przekazali nam bliscy, przekazujemy (świadomie bądź nie) swoim dzieciom. Wielu psychologów uważa, że za nadopiekuńczością matek kryją się też elementy despotyzmu i chęć dominacji. Do nadmiernej troski mogą również przyczynić się trudności prokreacyjne, wcześniejsza utrata dziecka, jedynactwo, a także zaburzone relacje małżeńskie lub samotne macierzyństwo. Często nadopiekuńczość przybiera formę nadużycia emocjonalnego, gdy matka tworzy kokon i sojusz z dzieckiem mówiąc np: „Ojciec odszedł mamy tylko siebie i tylko nasza miłość nas ocali”. Co ciekawe kobiety wychowywane przez nadopiekuńcze matki zwykle negatywnie oceniają ten styl wychowawczy, jednocześnie powielają go we własnej rodzinie. Doznanie poważnego urazu w wyniku np. wypadku na rowerze, złamania nogi na rolkach, może sprawić, że z powodu własnego strachu dorosły będzie ograniczał te aktywności własnym dzieciom.

Gdy dziecko wychowuje nadopiekuńczy rodzic

Dzieciństwo

Skutki nadopiekuńczości dają o sobie znać już w okresie wczesnego dzieciństwa. Dzieci nadmiernie chronione nie nadążają za rozwojem ruchowym i społecznym rówieśników. Hamowanie ich samodzielności nie pozwala na nabywanie nowych doświadczeń i zakłóca kolejne etapy rozwojowe. Wywołuje u dziecka poczucie zagrożenia, nasila lęk i skłania do nadmiernej koncentracji na własnej osobie. Nadopiekuńczość to również zagrożenie dla prawidłowego rozwoju odpowiedzialności, która wraz z ponoszeniem konsekwencji za nieodpowiedzialne poczynania kształtuje się od wczesnego dzieciństwa. Takich możliwości rozwojowych pozbawiane jest dziecko wówczas, kiedy za wszystko odpowiada nadopiekuńcza matka. To ona pakuje książki i przybory szkolne, aby dziecko czegoś nie zapomniało, ona pilnuje terminów dodatkowych zajęć. Co mają o sobie myśleć dzieci, które słyszą, że nie poradzą sobie z posmarowaniem kromki chleba, albo z założeniem butów. Co robią – wycofują się przed startem. Rodzic powinien stanowić wsparcie dla dziecka w nauce jego samodzielności. Jednak żeby tak się stało, musi „oswoić” swój lęk o dziecko. Naturalną potrzebą dzieci jest próbować rozmaitych rzeczy, a przy tym popełniać błędy, ponieważ tylko wtedy zdobywają one bezcenne doświadczenia. Rolą rodzica zaś jest pozwalanie dziecku na kolejne samodzielne próby i towarzyszenie mu w radości ze zdobywanej niezależności. 

Nastolatki

Dzieci, które nie zachęca się do podejmowania działań, dokonywania prób, przeprowadzania eksperymentów czy też do ryzykowania porażki, często czują się bezradne i nieprzystosowane. Nadmierna troska ze strony niespokojnych i bojaźliwych rodziców sprawia, że dzieci również boją się i są niepewne. A to niestety powoduje trudności w dorastaniu.  U starszych dzieci coraz wyraźniej widoczna jest postawa roszczeniowa, pojawiają się próby manipulacji otoczeniem, żądają pomocy przy najmniejszych trudnościach. Takie zachowanie nie zyskuje sympatii rówieśników. Utrudnione kontakty koleżeńskie, brak akceptacji w grupie szkolnej pogłębiają samotność, nasilają egocentryzm. Nie znając skutków nieodpowiedzialnych zachowań, młodzi ludzie beztrosko wchodzą w aspołeczne grupy, dziewczęta zawierają niebezpieczne znajomości. Dwie sprzeczne informacje, których dostarcza życie, pochwały i zachwyty wyrażane przez matkę i nieradzenie sobie z wymaganiami stawianymi przez środowisko zewnętrzne, deformują własny obraz. Rodzi się więc poczucie niesprawiedliwości, a nawet wrogości do otaczającej rzeczywistości. Nie doceniają mnie, zazdroszczą, bo mam wszystko czego zapragnę, to chwilowe niepowodzenia – mama wszystkim się zajmie.

Dorosły

W dorosłym życiu wiele z osób, które były wychowywane przez nadopiekuńczej matki wciąż ma potrzebę nieustannego odwoływania się do rodzicielskiej rady i kontroli. W rezultacie ich rodzice nigdy nie przestają się wtrącać, manipulować, a często i dominować w ich życiu. Jednym z trudniejszy momentów dla młodego człowieka jest konieczność opuszczenia domu rodzinnego. Wyjazd na studia czy do pracy poza miejscem zamieszkania wywołuje ambiwalentne uczucia. Pojawia się szansa na samodzielność, a jednocześnie obawa, czy sprostam nowej sytuacji, jak sobie poradzę z codziennymi obowiązkami. Szczególnie u młodych kobiet występuje niepokój, czy swoim wyjazdem nie krzywdzą matki, czy mają prawo dokonywać wyboru korzystnego dla siebie, nie licząc się z przeżyciami mamy. Nierzadko ten dylemat może doprowadzić do rezygnacji z planów życiowych i pozostania w demobilizującej atmosferze domu. Drugim najczęstszym problem przy wkraczaniu w dorosłość jest wybór partnera życiowego. Trudności decyzyjne, tak charakterystyczne dla osób wychowanych przez nadopiekuńcze matki, stanowią wyraźną przeszkodę przy nawiązywaniu kontaktów towarzyskich, tym bardziej, jeżeli w grę wchodzi decyzja o małżeństwie. Nadopiekuńcze matki nie kryją negatywnych uczuć wobec przyszłej synowej czy zięcia. Jeśli młoda osoba nie zrezygnuje z zawarcia małżeństwa, musi się liczyć z poważnym zagrożeniem jego trwałości. Ingerencja nadopiekuńczej matki w nowy układ rodzinny syna czy córki przybiera często niewyobrażalny zakres: nękanie telefonami, kontrola, wreszcie wkraczanie w intymną sferę małżonków. Synowie nadopiekuńczych matek nieświadomie poszukują partnerki o podobnych cechach psychicznych do matki. To oni czekają na opiekę i wsparcie ze strony żony, nie umieją wziąć odpowiedzialności za rodzinę, z lękiem myślą o potomstwie, bo dziecko będzie wymagało dużo troski. Pełni lęku i niepewni siebie nie stanowią oparcia dla członków rodziny.

Nadopiekuńcza matka to hamulec w rozwoju psychospołecznym dziecka, przeszkoda w pokonywaniu trudności i wyzwań okresu dorastania, twórczyni bezwolnych, egocentrycznych, niezaradnych, niewierzących we własne możliwości osób dorosłych. Dramatyzm sytuacji polega na tym, że intencją tych matek jest dobro dziecka, że oczekują pozytywnych efektów wieloletnich starań i “poświęceń”, a przede wszystkim procentów od kapitału swojej lokaty uczuć.

zazdrość w miłości
Psychologia

Nie ma miłości bez zazdrości?

Nie ma miłości bez zazdrości?Autor: mgr Joanna Szlasa   Violetta Villas śpiewała w swoim wielkim przeboju, że nie ma miłości bez zazdrości. Czy faktycznie odrobina

Czytaj więcej »
Psychologia dzieci i młodzieży

Przedszkolak na kozetce

Przedszkolak na kozetceAutor: mgr Izabela Trojan Wiek przedszkolny to szczególny czas w życiu dziecka. Dopiero między 5 a 7 rokiem życia, u dziecka, któremu zapewniono

Czytaj więcej »
stres
Psychologia

Stres i sposoby jego redukcji

Stres i sposoby jego redukcjiAutor: mgr Kamil Rudnicki Stres jest obecny w życiu każdego człowieka. Jego przyczyny mogą być różne w zależności od prowadzonego stylu

Czytaj więcej »

Twoje wybory są ważne- 6 zasad dokonywania wyboru!

Twoje wybory są ważne - 6 zasad dokonywania wyboru!
Autor: mgr Joanna Matusik

Moje życie jest w moich rękach. Dziś, swoimi wyborami zapisuję swoją przyszłość.

Barbara Baraldi

  Już od rana pojawiają się pytania: cappuccino czy espresso?”, “spodnie czy sukienka?”. Życie to ciągłe dokonywanie wyborów.

  Pewne decyzje mają wpływ na Nasze życie, a inne są mało istotne. Wybór szkoły dla siebie czy dziecka, pracy, partnera to dylematy przed którymi większość z nas staje przynajmniej raz w życiu. Choć decyzja nie jest łatwa decydujemy się i przechodzimy do następnego etapu życia. Jest jednak wiele osób, które obawiają się podjęcia ważnej decyzji, by nie była zła. Jednak dopóki jej nie podejmiemy nie wiemy, czy jest dobra. ponadto, człowiek uczy się na błędach, a każda decyzja jest cennym doświadczeniem, które pozwala nam się rozwijać. Zmiany budzą w Nas strach i często wolimy trwać w marazmie, oraz narzekać na wszystko i wszystkich, ale nie na siebie. Twierdzimy, że “nie ma wyboru”, ale właśnie w ten sposób nie wybierając podejmujemy decyzję. Pamiętajmy, że wszystko co osiągnęliśmy, straciliśmy lub tylko o tym marzyliśmy wynika z wielu decyzji jakie podjęliśmy oraz wyborów, które były trudne.

  Jeśli wybór jest zadaniem ponad Twoje siły i popadasz w bezradność, wykorzystaj 6 zasad dokonywania wyboru.

Psychologia dzieci i młodzieży

Adaptacja dziecka do przedszkola

Adaptacja dziecka do przedszkolaAutor: mgr Anna Strachota Pierwszy miesiąc przebywania Waszego dziecka w nowym środowisku. Rozpoczął się proces budowania relacji zarówno z opiekunami jak i

Czytaj więcej »

Bądź bezpieczny w pracy!

Bądź bezpieczny w pracy!
Autor: mgr Joanna Szlasa

 

28 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy. W tym roku Międzynarodowa Organizacja Pracy ogłosiła, że jest on poświęcony zwalczaniu chorób zakaźnych w pracy, w szczególności pandemii COVID-19, jako odpowiedzi na światowy kryzys.

Rządy i pracodawcy stoją aktualnie przed wielkim wyzwaniem związanym z zapewnieniem bezpieczeństwa i zdrowia w miejscach pracy. Międzynarodowa Organizacja Pracy podkreśla, jak wielkie znaczenie ma podejmowanie działań mających na celu ochronę pracowników szczególnie narażonych w czasie pandemii np. lekarzy, pielęgniarzy, ratowników medycznych.

Obserwujemy również nowy trend w pracy. Wielu pracowników już od kilku tygodni wykonuje zadania służbowe zdalnie w swoich domach. Jest to o tyle trudne, że dom nie jest już tylko miejscem odpoczynku, ale też biurem, szkołą dla dzieci, czy przedszkolem dla najmłodszych. Tutaj pojawia się kwestia zachowania równowagi między pracą i życiem prywatnym (work life balance), rozdzielenia obowiązków zawodowych, rodzinnych czy rodzicielskich. Nigdy wcześniej na taką skalę praca zdalna nie była praktykowana. Wiele osób po raz pierwszy zetknęło się z tego rodzaju formą pracy, a zaadaptowanie do tych warunków wymaga czasu. Może to powodować dodatkowy stres i skutkować objawami psychosomatycznymi.

Przemoc w pracy- nękanie, dokuczanie...

Myśląc o bezpieczeństwie w miejscu pracy nie można zapomnieć o formach przemocy m.in. groźbach, upokorzeniach, wyzwiskach, zastraszaniu, molestowaniu seksualnym, mobbingu czy dyskryminacji. Tego rodzaju zachowania niestety nadal pojawiają się w środowisku zawodowym. W ramach Europejskiego Badania Warunków Pracy przeprowadzonego w 2015 r. wynika, że 16% badanych doświadcza przemocowych zachowań w pracy. Często osoba prześladująca stosuje metody, które mają na celu psychiczne złamanie swojej ofiary poprzez długotrwałe znęcanie, najczęsciej werbalne. Żródłem tego typu reakcji mogą być konflikty w relacjach koleżeńskich. W obliczu narastającego napięcia, niepewności, braku stabilności oraz konkurencji do głosu dochodzą pierwotne popędy, których celem jest przeżycie, a więc w środowisku zawodowym utrzymanie miejsca pracy. Niestety zachowania przemocowe stosują również przełożeni w stosunku do pracowników nadużywając posiadanej władzy. Wyzwolenie się z tej sytuacji może być trudne, zwłaszcza kiedy pracownik chce zachować pracę, ale nie ma oparcia i nie ma jak się bronić. Dlatego tak ważna jest postawa pracodawcy, aby przede wszystkim zauważać, nie tolerować i eliminować wszelkie psychiczne patologie występujące w środowisku zawodowym.

Pracownik, który doświadcza przemocy w pracy ponosi ogromne koszty psychiczne i fizyczne. Jest w ciągłym strachu i poczuciu zagrożenia, nie może skupić się na obowiązkach, co obniża jego efektywność oraz motywację. Może odczuwać somatyczne objawy np. ból głowy, ścisk w żołądku, nadmierną potliwość, nudności, sztywnienie kończyn, jako odpowiedź organizmu na stres. Takie objawy w dłuższej perspektywie mogą przyczyniać się do powstania zaburzeń psychicznych np. depresji.

nękanie w pracy

Aby zapobiegać przemocy w pracy warto stosować działania profilaktyczne np. akcje uświadamiające, porady specjalistów, programy opieki psychologicznej. Budowanie świadomości o fizycznym i psychicznym bezpieczeństwie pracowników pomoże stworzyć warunki, które zapewnią optymalne funkcjonowanie całej firmy oraz jej personelu.

Psycholog czy psychoterapeuta, a może psychiatra?

Psycholog czy psychoterapeuta, a może psychiatra?
Autor: mgr Joanna Matusik

Zdarzają się klienci, którzy piszą do Naszej poradni z pytaniem czy z danym problemem np. depresji czy stresu powinni umówić się na  konsultację do psychologa czy psychoterapeuty. Piszą wtedy, że nie wiedzą jaka jest różnica między tymi specjalistami. Zdarza się również, że w gabinecie stacjonarnym bądź na oddziale słyszę od pacjenta „Pani doktor”. Skąd te trudności w rozróżnieniu psychologa, psychoterapeuty oraz psychiatry? Odpowiedź wydaje się być prosta. Wszyscy zajmują się tym samym, czyli psychiką ludzką, ale każdy w inny sposób.

Psycholog

Psychologiem jest osoba, która ukończyła 5 –letnie studia magisterskie i uzyskała tytuł magistra. Obecnie jest również możliwość ukończenia 3,5- letnich studiów psychologicznych dla magistrów. Są one dedykowane dla osób, która skończyły już studia i mają wykształcenie wyższe w innym kierunku. W trakcie studiów wybiera się specjalność, czyli dziedzinę psychologii w jakiej osoba chce pogłębiać swoją wiedzę i z jaką wiąże swoją przyszłość. W zależności od uniwersytetu możemy spotkać różne nazwy specjalności, np.: psychologię pracy, psychologię kliniczną, psychologię człowieka dorosłego, a także psychologię dzieci i młodzieży lub psychologię szkolną.

Po zakończeniu całego cyklu kształcenia zostaje się psychologiem, który może zajmować się:

  • diagnostyką (wykonuje różnego rodzaju testy np. inteligencji, osobowości, kompetencji zawodowych);
  • profilaktyką,
  • psychoedukacją i prowadzeniem szkoleń
  • prowadzeniem podstawowej pomocy psychologicznej

Psycholog często pracuje w szpitalu na oddziałach od psychiatrii po ginekologię, jak również w poradni zdrowia psychicznego (PZP) czy w ośrodku pomocy społecznej, a także w ośrodku interwencji kryzysowej. Z pomocy psychologa korzysta również policja, wojsko czy areszty śledcze. Psychologa spotkamy również w szkole, czy przedszkolu, jak również w  Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej (PPP). Często zdarza się, że psychologa spotkamy podczas rekrutacji do pracy, bądź musimy się do udać do niego na konsultację, przy badaniach wstępnych zleconych przez pracodawcę.

Niestety w ostatnim czasie powstało wiele szkół oferujących kierunki, „ala psychologiczne”, jak na przykład „pomoc psychologa”. Ukończenie takiego kierunku nie daję ŻADNYCH uprawnień i nie można się posługiwać tytułem magistra psychologii, a co za tym idzie nie jest się psychologiem.

Kiedy zgłosić się do psychologa?

  • w celach diagnostycznych (wywiad oraz testy psychologiczne),
  • po krótkoterminowe wsparcie psychologiczne,
  • po pomoc w kryzysie,
  • w celach psychoedukacyjnych,
  • by uzyskać poradę dotycząca na przykład rozwoju dziecka.

 

 Ważne! Psycholog nie wystawia recept, ani nie wystawia zwolnień lekarskich L4.

Psychoterapeuta

Psychoterapeuta nie musi być psychologiem. Jednakże musi mieć wykształcenie wyższe uzyskane na studiach medycznych (często psychiatra jest również psychoterapeutą) lub humanistycznych lub społecznych (np. pedagog). Konieczne są także osobiste predyspozycje, które są weryfikowane podczas rekrutacji na studia. Aby zostać psychoterapeutą należy ukończyć certyfikowany 4- letni całościowy kurs psychoterapii w wybranym przez siebie nurcie rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne bądź Polskie Towarzystwo Psychiatryczne  oraz odbyć własną psychoterapię (indywidualną i grupową) oraz superwizję. Natomiast, aby zostać certyfikowanym psychoterapeutą należy odbyć również staże kliniczne w wybranych ośrodkach, mieć udokumentowane kilkuletnie doświadczenie w pracy z pacjentem pod stałą superwizją, a co najważniejsze zdać państwowy egzamin.  Przyjmuje się, że po ukończeniu 2 roku kursu można przyjmować pacjentów i nazywać się psychoterapeutą w trakcie certyfikacji.  

Psychoterapeuta to specjalista przygotowany do leczenia, rehabilitacji i profilaktyki zaburzeń psychicznych. Pracując używa specyficznych technik i metod psychoterapeutycznych, w oparciu o relację terapeutyczną. Zajmuje się zdrowiem psychicznym, jest ściślej ukierunkowany na pracę w lecznictwie.

Kiedy zgłosić się do psychoterapeuty?

  • w przypadku podejrzenia lub rozpoznania depresji, zaburzeń odżywiania (anoreksja, bulimia), snu, zaburzeń lękowych, obsesyjnych myśli, zaburzeń osobowości,
  • gdy przez dłuższy czas nie radzimy sobie ze swoimi uczuciami i emocjami (np. poczuciem winy, złością, wstydem, smutkiem, przedłużającą się żałobą, itp.),
  • gdy doświadczyliśmy przemocy, traumy, długotrwałego stresu,
  • gdy lekarz stwierdzi u nas dolegliwości psychosomatyczne,
  • gdy mamy problem z budowaniem relacji z innymi ludźmi lub cierpimy w naszym aktualnym związku,
  • kiedy zmagamy się z toksycznymi relacjami (w obrębie naszej rodziny lub poza nią),
  • gdy chcemy lepiej poznać siebie i swoje potrzeby,
  • gdy dokucza nam niska samoocena,
  • chcemy pracować nad asertywnością, stawianiem granic w relacjach, adaptacją do zmian.

Najczęściej nie wystarcza jedno spotkanie z psychoterapeutą – pacjenci umawiają się na cykl spotkań, który może trwać kilka tygodni, lub nawet kilka lat. Dlatego też wyróżnia się dwa podstawowe rodzaje psychoterapii: krótkoterminową oraz długoterminową. Charakter leczenia uzależniony jest przede wszystkim od jednostki chorobowej pacjenta oraz nurtu psychoterapeutycznego. Na spotkaniach najczęściej omawiane są problemy, stosowane odpowiednie techniki (np. wyobrażeniowe), psychoterapeuta może zlecać zadania domowe, a ogromną rolę odgrywa więź łącząca pacjenta z psychoterapeutą. Dlatego też niezmiernie ważne jest wzajemne zaufanie i znalezienie dla siebie odpowiedniego psychoterapeuty, którego nie będziemy się wstydzić i obawiać.

Wśród podstawowych nurtów psychoterapii wyróżnia się:

  • psychoterapię poznawczo-behawioralną,
  • systemową,
  • psychoanalityczną (w tym psychodynamiczną)
  • integracyjną
  • humanistyczną

 

Ważne! Psychoterapeuta nie wystawia recept, jak również nie wystawia zwolnień lekarskich L4.

Psychiatra

Lekarz psychiatra to lekarz medycyny, który jest przygotowany do rozpoznawania i biologicznego leczenia problemów zdrowia psychicznego, czyli farmakoterapii. Ukończył studia medyczne oraz specjalizacje z dziedziny psychiatrii, podczas której uczęszczał na staże. Najczęściej pracuje w szpitalu na oddziale psychiatrycznym lub w poradni zdrowia psychicznego.

Kiedy zgłosić się do psychiatry?

  • ZAWSZE – gdy czujesz, że zagrażasz życiu swojemu (myśli samobójcze) lub innych ludzi, a także w przypadku samookaleczania się i agresji wobec innych,
  • tracisz kontakt z rzeczywistością,
  • słyszysz głosy w  głowie, które nie są twoimi myślami,
  • doświadczasz ciężkich napadów lęku lub obniżonego nastroju,
  • cierpisz z powodu zaburzeń odżywiania lub snu,
  • zauważasz u siebie obsesyjne myśli lub natręctwa,
  • borykasz się z uzależnieniem,
  • zaniedbujesz lub wręcz wypadasz z codziennie pełnionych przez ciebie ról – zawodowej, partnerskiej, rodzicielskiej.

 

Ważne! Psychiatra przepisuje leki i wystawia zwolnienia lekarskie L4.

Często zdarza się, że pacjent korzysta z pomocy dwójki specjalistów. W przypadku zaburzeń osobowości, depresji, czy nerwicy potrzebna jest farmakoterapia jak również psychoterapia. Zdarza się także, że psycholog po rozmowie z klientem, radzi udać się do psychiatry, aby został również objęty leczeniem przy użyciu leków.

Podsumowując: psycholog, psychoterapeuta i psychiatra to trzy odrębne zawody. Psycholog to magister psychologii. Psychoterapeuta to osoba, która poza studiami magisterskimi ukończyła 4-letnie szkolenie psychoterapeutyczne, a psychiatra to lekarz medycyny po specjalizacji z psychiatrii.

Psychologia dzieci i młodzieży

Kołdra sensoryczna- dla kogo i po co?

Kołdra sensorycznaAutor: mgr Anna Strachota   Kołdra sensoryczna – inaczej nazywana jest kołdrą obciążeniową. Jak sama nazwa wskazuje, posiada obciążające wypełnienie, które powoduje ‘docisk’ na

Czytaj więcej »

Relacje rodzinne w czasie kwarantanny

Relacje rodzinne w czasie kwarantanny
Autor: mgr Joanna Szlasa

 

Obecna sytuacja pandemii koronawirusa wzbudza niepokój w całym społeczeństwie. Są to obawy o zdrowie swoje i najbliższych oraz o ogólną sytuację ekonomiczną związaną chociażby z pracą. Nie wiemy, kiedy pandemia minie oraz jakie skutki przyniesie. Jednak chaos informacyjny, niepewność i brak poczucia kontroli to nie jedyne trudności z jakimi musimy się zmierzyć.

Dlaczego nagła izolacja w domu jest trudna?

W obliczu pandemii Polska oraz inne kraje na świecie zamykają granice, miejsca publiczne, szkoły, rekomendowana jest praca zdalna – generalnie zostajemy w domu, bo to jedyna forma walki z wirusem. Izolacja i zamknięcie w tzw. „czterech ścianach” w dłuższej perspektywie mogą powodować różnego rodzaju trudności psychologiczne.

  1. Przebywanie w domu z rodziną – dziećmi, partnerem/partnerką 24/7 przez dłuższy okres może być przytłaczające. Każdy z nas potrzebuje chwili samotności i prywatności, aby usłyszeć własne myśli. W sytuacji izolacji jesteśmy zmuszeni przez czynniki zewnętrzne do pozostania w domu z innymi domownikami. Lubimy oczywiście spędzać czas z naszymi bliskimi, ale trzeba pamiętać, że w relacjach również potrzebujemy przestrzeni dla siebie. Nie oznacza to, że nie kochamy bliskich, ale właśnie ze względu na miłość do nich i do nas samych musimy regulować te kontakty, aby zachować zdrową i przyjazną relację. Odrobina tęsknoty wpływa pozytywnie, bo pozwala docenić bliską osobę i jej obecność, być bardziej wyrozumiałym, czy zaakceptować wady.
  1. W czasie izolacji zostaje zaburzona również nasza codzienna rutyna. Może do tej pory codziennie rano uprawialiśmy jogging, zawoziliśmy dzieci do szkoły, a potem sami jechaliśmy do pracy, gdzie cały dzień intensywnie biegaliśmy ze spotkania na spotkanie, odbywając rozmowy i negocjacje z klientami. Teraz nagle te codzienne nawyki zostają zerwane i musimy przystosować się do nowej sytuacji, która zmusza nas do zaprzestania tych wszystkich aktywności oraz przedefiniowania swojego trybu życia.
  2. Kolejną trudnością jest to, że spędzanie czasu w małej, zamkniętej przestrzeni z bliskimi sprawia, że nagle zaczynamy zauważać rzeczy, które nas w nich drażnią i denerwują. Małe szczegóły mogą nagle doprowadzać do szału. Kiedy jesteśmy ze sobą bez przerwy, to łatwiej je zauważyć i szybciej zaczynają nas męczyć, a to z kolei może prowadzić do kłótni i sporów.
  3. Dodatkowo, napięcie oraz lęk, które się w nas kumulują z powodu pandemii i informacji płynących ze świata często mogą znajdować ujście w postaci wyładowania emocji na kogoś, kto akurat znajduje się blisko, czyli domowników przebywających z nami w izolacji domowej, co znów może powodować spory i awantury.

Jak zatem sobie radzić z przymusową izolacją domową?

  • znajdź chwilę tylko dla siebie – to oczywiście może być trudne zwłaszcza w sytuacji, kiedy mieszkasz w małej przestrzeni z dziećmi, partnerem oraz zwierzakiem domowym. Zawsze jednak w każdym domu strefą prywatną jest łazienka, gdzie możesz urządzić domowe spa i zrelaksować się w samotności;
  • reguluj dopływ informacji, aby nie bodźcować się nadmiernie newsami ze świata– oglądaj informacje nie częściej niż dwa razy dziennie, dzięki temu będziesz na bieżąco, ale w ciągu dni nie będziesz myśleć tylko o jednym temacie;
  • wstań wcześniej, kiedy domownicy jeszcze śpią – w tym czasie możesz delektować się kubkiem gorącej kawy/herbaty mając chwilę „dla siebie”;
  • jeśli posiadasz schowek, piwnicę, garaż – zrób tam porządki w samotności;

Te sposoby to propozycja, jak odnaleźć chwilę dla siebie w sytuacji przebywania z domownikami 24/7, ale mogą one okazać się niewystarczające, aby pomóc nam uzyskać stan rozluźnienia. Wiele zewnętrznych czynników takich jak chociażby brak informacji o końcu pandemii mogą wzbudzać bardzo silne, trudne emocje. W takiej sytuacji pomocna jest rozmowa z kimś z zewnątrz np. z psychologiem, psychoterapeutą, który jako zewnętrzny i niezależny obserwator wysłucha oraz wesprze w obliczu konfrontacji z własnymi emocjami.

Dostępna forma konsultacji online jest dobrym rozwiązaniem, aby bez potrzeby wychodzenia z domu uzyskać wsparcie. Jest to też dodatkowa okazja, aby zamknąć się na chwilę w oddzielnej przestrzeni i pobyć bez domowników, ale za to z własnymi myślami i emocjami oraz wsparciem specjalisty.

Psychologia

Epidemia strachu!

Epidemia strachuAutor: mgr Kamila Borkowska Polska, jak również cały świat, znalazła się aktualnie w trudnej sytuacji. Panuje pandemia wirusa COVID-19, który rozprzestrzenia się z niesłychaną

Czytaj więcej »
Psychologia dzieci i młodzieży

Przedszkolak na kozetce

Przedszkolak na kozetceAutor: mgr Izabela Trojan Wiek przedszkolny to szczególny czas w życiu dziecka. Dopiero między 5 a 7 rokiem życia, u dziecka, któremu zapewniono

Czytaj więcej »

Epidemia strachu!

Epidemia strachu
Autor: mgr Kamila Borkowska

 

Polska, jak również cały świat, znalazła się aktualnie w trudnej sytuacji. Panuje pandemia wirusa COVID-19, który rozprzestrzenia się z niesłychaną szybkością. Za jego przyczyną zamknięto szkoły i uczelnie, wielu pracodawców oddelegowało swoich pracowników do pracy zdalnej, zamknięto kina, teatry, restauracje. Robimy zapasy produktów spożywczych i higienicznych, pozostajemy w domu, by jak najbardziej ograniczyć możliwość zarażenia się od innych. Jednak epidemii koronawirusa, towarzyszy również epidemia strachu. Zatem jak sobie z nim radzić?

Kilka słów o strachu

W obecnej sytuacji obawy i strach są jak najbardziej uzasadnione. Znaleźliśmy się w sytuacji potencjalnego zagrożenia, dlatego strach jest uzasadnioną reakcją. To emocja, która odzwierciedla stan zagrożenia i odczuwana jest w niebezpiecznej sytuacji lub na jej wspomnienie. Jest nam bardzo potrzebna, gdy zagraża nam niebezpieczeństwo. Z punktu widzenia ewolucji, strach pozwalał i nadal pozwala nam przetrwać, ponieważ wyzwala mechanizmy, dzięki którym możemy się bronić. Problem pojawia się w momencie, gdy strach „przysłania nam oczy” oraz przestajemy myśleć i zachowywać się racjonalnie.

Strach - jak sobie z nim radzić?

Jest kilka sposobów na radzenie sobie ze strachem. Można stosować kilka jednocześnie lub tylko ten, który jest dla nas najbardziej skuteczny. Ważne, by sprawdzić, który jest dla nas odpowiedni i nauczyć się z niego korzystać. Strategie kontrolowania strachu są po to, by ograniczyć jego nasilenie do poziomu, który potrafimy znieść, aby wytrzymać i poradzić sobie w danej sytuacji.

  1. Nie karm swojego strachu. W sytuacji zagrożenia mamy skłonność do gromadzenia informacji. Oglądanie każdego wydania informacji w telewizji, sprawdzania ich w Internecie i czytanie opinii na portalach społecznościowych, tylko podsyca nasz strach. Nabierz dystansu do sensacyjnie brzmiących nagłówków. Bazuj na faktach i poszukuj rzetelnych informacji. W Sieci pełno jest nieprawdziwych informacji oraz oszustów, którzy na strachu chcą się dorobić.

2. Nasze myślenie zapętla się wokół jednego tematu. Zaczynamy poszukiwać u siebie symptomów choroby, a także podejrzliwie spoglądamy na innych. A przecież nie każde kichnięcie oznacza chorobę! Racjonalnie zastanów się, jakie są inne możliwe przyczyny objawów, a także czy na pewno można tu mówić o jakichkolwiek objawach. Nie podsycajmy bardziej wewnętrznego niepokoju.

3. Podczas podwyższonego lęku, nasz umysł zaczyna myśleć tunelowo. To znaczy, że koncentruje się na pojedynczych, często negatywnych kwestiach. Pomija wówczas inne aspekty sytuacji, które często mają charakter pozytywny i mogą nas uspokoić. W sytuacji, gdy czujesz, że ogarnia Cię panika, spróbuj spojrzeć na cały obraz sytuacji, nie pomijając niczego.

4. Postaraj się uważnie kontrolować swoje myśli. Hamuj katastroficzne dialogi wewnętrzne. Wyobrażanie sobie czarnych scenariuszy w niczym nie pomoże, a tylko może spowodować panikę lub przeciwnie – zaniechanie jakichkolwiek działań. Zamiast tego zastanów się nad tym, co możesz zrobić, by zadbać o siebie i swoich bliskich. I nie chodzi tu o zakup 20 rolek papieru toaletowego…

5. Postępuj zgodnie z zaleceniami lekarzy. Unikaj dużych skupisk ludzi, często myj i dezynfekuj dłonie oraz zadbaj o czystość swojego telefonu – to na nim gromadzi się mnóstwo bakterii i brudu. Nie przykładaj rąk do twarzy, szczególnie ust, oczu i nosa. Jeśli masz z tym problem, poproś bliskich lub współpracowników o koleżeńskie upomnienia. Wspólnie dbajmy o nasze zdrowie.

6. Zadbaj o siebie i swoją odporność. Przewlekły stres prowadzi do ciągłego postawienia w stan gotowości naszego organizmu oraz układu odpornościowego, co z kolei go osłabia. Ważne, by dać swojemu organizmowi odpocząć i zregenerować siły. Pamiętajmy, że unikanie bezpośrednich kontaktów nie oznacza ich całkowite wykluczenie. Nadal możemy korzystać z telefonów lub innych komunikatorów. Wsparcie społeczne w tym czasie jest bardzo ważne.

7. Zajmij się innymi sprawami. Choć obecna sytuacja jest trudna, nie oznacza to, że wszystko inne przestało istnieć. Róbmy tyle, ile wymaga od nas bezpieczeństwo, ale nie skupiajmy się wyłącznie na tym. Nadal możemy zajmować się swoimi pasjami, jeśli możemy wykonywać je w domu. Dodatkowy czas przeznaczmy na rozwój osobisty, pielęgnowanie relacji z dziećmi i domownikami, relaks lub te rzeczy, na które do tej pory brakowało czasu.

Strach jest naturalną reakcją w obecnej sytuacji. Nie pozwólmy mu jednak przejąć nad nami kontroli. Spokój, racjonalne podchodzenie do aktualnych zdarzeń i zachowanie zasad bezpieczeństwa może realnie przełożyć się na zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa.

Chcesz być szczęśliwą kobietą?

Chcesz być szczęśliwą kobietą?
Autor: mgr Wiktoria Dróżka

 

Czego pragniesz? Kim dla siebie jesteś? Czy przebaczyłaś sobie swoje błędy? Czy akceptujesz potyczki, które ciągle się tobie zdarzają? Zanim w pełni pokochamy siebie, zazwyczaj musimy przejść długą drogę przemiany duchowej. Coś musi się stać wewnątrz nas, aby emanowała z nas dobra energia. Można to porównać do rozprostowania długo zaciśniętych pięści, rozluźnienia wszystkich mięśni i ścięgien. Nie jest to proces czysto intelektualny ani fizyczny. Chodzi tu o głębsze poznawanie.

Jeżeli doprowadzisz do porządku własne wnętrze, to, co na zewnątrz samo ułoży się we właściwy sposób.

Eckhart Tolle

Można przecież doskonale rozumieć wszystkie procesy psychologiczne, ale nie wiedzieć, że zachodzą one we mnie. Bardzo trudno samemu dostrzec swój problem i z nim poradzić sobie. Nakładają się emocje, przeszłość, teraźniejszość. Mieszają się różne historie i osoby. Można np. doskonale rozumieć wszystkie aspekty związane z przebaczaniem, a mimo to wciąż nie móc go osiągnąć. Można wiedzieć, czym jest miłość, ale wciąż nie wiedzieć, jak ją okazywać. Wiedzieć nie znaczy umieć

„Przebaczyć, to znaczy przestać siebie żałować” – pisze Ewa Woydyłło w książce „Między nami kobietami”. To również oznacza nie czuć już w sobie gniewu, strachu, złości. To akceptacja krzywdy, która się kiedyś wydarzyła. Przebaczenie jest zupełnym oczyszczeniem siebie – trochę spokojnym wydechem, a trochę głębokim wdechem.

W tej samej książce przeczytałam zdanie: „Wiecie, co nagle zrozumiałam, że świat jest o wiele przyjaźniejszy wobec mnie niż ja wobec świata”. Wypowiedziała je pewna kobieta na mityngu Al.-Anon, wspólnota dla rodzin, podobna do Anonimowych Alkoholików. Te słowa wywołują refleksję o tym, że czasami zupełnie nieświadomie zachowujemy się wobec świata, jak ofiary. Bywamy nieufne w relacjach, podejrzliwe, nie otwierające się w pełni. 

Czemu o tym piszę? Dziś Dzień Kobiet, a to dobry moment, aby pomyśleć o swoim stosunku do świata. Czy jest on przyjazny? Jeśli tak, może zdarzyć nam się wiele dobrego. Dobra energia wysłana do świata, zawsze powraca. Jeśli jednak właśnie uświadomiłaś sobie, że żyłaś w zaślepieniu, zaniedbaniu i jest w tobie negatywna mentalność, zastanów się nad tym. Warto wykonać krok ku zmianie.

Nieprzypadkowo poruszyłam dwa tematy – przebaczanie i stosunek do świata, ponieważ one łączą się ze sobą. Lepsze życie zaczyna się od wybaczenia – tym, którzy zawiedli, za to, że nie byli tacy, jakimi „powinni” być. Należy wybaczyć też sobie za to, że nie jestem taka, jaka „powinnam” być. Ale ten krok to zaledwie początek drogi. Dalsze nie jest prostsza. Trzeba bowiem zacząć iść w stronę uczynienia swego życia od dzisiaj i już zawsze, takim, jakiego sama pragniesz. Jeżeli ma być radosne, musisz nauczyć się radować. Jeżeli ma być interesujące, rozwijaj zainteresowania. Jeżeli ma być wypełnione ciekawymi ludźmi, pozyskuj i pielęgnuj przyjaźnie.

Ewolucja miłości, czyli jak dbać o związek

jak dbać o związek?
Ewolucja miłości, czyli jak dbać o związek
Autor: mgr Joanna Szlasa

 

“Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie.”  

                                                                              Konstanty Ildefons Gałczyński

Słowa poety doskonale oddają istotę miłości, a jednocześnie jej największe wyzwanie. Dlaczego różowe okulary spadają z nosa tak szybko, a zwiewne motyle w brzuchu ulatują już po pierwszej sprzeczce? Miłość przechodzi różne fazy, a ich świadomość pomaga przetrwać wspólną drogę w relacji miłosnej.

Jak dbać o związek na jego różnych etapach?

jak dbać o związek?

Ekscytacja, euforia, fascynacja – takie uczucia towarzyszą na samym początku relacji, kiedy się zakochujemy. Widzimy świat w różowych barwach, nie możemy się skupić, myślimy tylko o naszym wybranku, idealizujemy go, nie dostrzegamy wad. W tej fazie jest duże pożądanie partnera, tęsknota za nim, ale też złość, gdy go przy nas nie ma. To mieszanka intensywnych uczuć połączona z silną namiętnością. Czasem tej fazie towarzyszą irracjonalne decyzje podejmowane pod wpływem gwałtownych emocji. Stan nadmiernego pobudzenia organizmu jest wynikiem fizjologicznych zmian i wydzielania się hormonów szczęścia, czyli endorfin.

Po pierwszej fali zauroczenia emocje się wyciszają, a poziom hormonów szczęścia wraca do normy. W tej fazie spadają z oczu różowe okulary, zauważamy, że partner nie jest ideałem, posiada wady. Miłość wkracza w fazę romantyczną. Zaczynamy budować trwały i stabilny związek. Pojawia się rutyna i obowiązki dnia codziennego. Patrząc realnie na świat zaczynamy tworzyć intymną więź. Oboje partnerów podejmuje decyzję o zaangażowaniu się i budowaniu wspólnej dojrzałej i głębokiej relacji. Pojawia się faza związku kompletnego. Z perspektywy biologicznej hormonalnym jej podłożem jest oksytocyna, czyli hormon więzi. Większość młodzieńczych miłości kończy się w fazie zauroczenia, ponieważ uczucie nie jest na tyle silne, aby partnerzy wkładali wysiłek i trud w budowę czegoś głębszego. W fazie kompletnej zachowany jest balans między trzema składowymi miłości, czyli namiętnością, intymnością i zobowiązaniem. Jednak dopiero czwarta faza miłości pozwala partnerom pozostać ze sobą najdłużej – faza przyjacielska. Oparta na intymności i zaangażowaniu daje najwięcej satysfakcji. Wzajemne przywiązanie, zaufanie, chęć niesienia i otrzymywania pomocy sprawiają, że mimo braku namiętności relacja jest silna i trwała.

Krótki opis faz miłości daje obraz tego, dlaczego związek ewoluuje, a intensywność emocji ulega zmianie. To naturalny proces uwarunkowany z jednej strony biologiczne, a z drugiej wynikający ze społecznego charakteru związku dwojga różnych ludzi.

Jak pielęgnować miłość?

Zrozumienie cyklu życia związku pozwala uchwycić najistotniejsze elementy w każdym etapie i pielęgnować to co dla nas ważne.

Kryzys w związku jest często wynikiem obojętności partnerów. Aby jej uniknąć warto troszczyć się o codzienną pielęgnację relacji miłosnej. Oczywiście często usprawiedliwiamy to brakiem czasu, nadmiarem obowiązków zawodowych, czy przygnębiającą rutyną, ale tego typu wymówki są sygnałem, że związek zaczyna niebezpiecznie wkraczać w stan zaniedbania. Jak nie dopuścić do tego?

Jak dbać o miłość- oto kilka wskazówek?

  • wyślij partnerowi sms/zostaw karteczkę z napisem “Kocham Cię”
  • daj partnerowi niespodziewanie całusa podczas robienia śniadania
  • znajdźcie wspólną pasję np. zapiszcie się na kurs tańca
  • umówcie się na randkę (nawet, a zwłaszcza będąc małżeństwem)
  • pozwólcie sobie za sobą zatęsknić
  • rozmawiajcie o swoich potrzebach i modyfikujcie je
  • nie zakładajcie z góry, że wiecie, co partner ma na myśli, co lubi, bo ludzie się zmieniają
  • szukajcie nowych sposobów wzajemnej fascynacji np. erotycznej
  • podczas kłótni zamiast powiedzieć kilka słów za dużo warto przytulić partnera i wyznać swoje uczucia
jak dbać o miłość?

Zastosowanie kilku z tych wskazówek poprawi jakość relacji i wskrzesi uczucia.

Czasem jednak mimo podejmowania wielu prób i wkładania w pielęgnację związku wysiłku jeden z partnerów nie jest w stanie przełamać pewnych ograniczeń, które mogą być wynikiem jego doświadczeń z przeszłości, czy modelu wychowania. W takich przypadkach warto skonsultować się z psychologiem. Być może konieczne jest podjęcie terapii. Spotkanie ze specjalistą pozwoli oceniać na ile związek wymaga  wsparcia zewnętrznego konsultanta w perspektywie długofalowej terapii, a na ile wystarczy kilka rozmów z psychologiem.

Psychologia dzieci i młodzieży

Przedszkolak na kozetce

Przedszkolak na kozetceAutor: mgr Izabela Trojan Wiek przedszkolny to szczególny czas w życiu dziecka. Dopiero między 5 a 7 rokiem życia, u dziecka, któremu zapewniono

Czytaj więcej »