Tajemnice w związku

tajemnicy w związku
Tajemnice w związku
Autor: mgr Joanna Matusik

Czy mówić sobie wszystko?  Czy bliskość w związku powinna dotyczyć przeszłości? Odpowiedzi na pytanie „Jak być nie za blisko i nie za daleko? ’’ udziela Bogdan de Barbaro znany Psychoterapeuta Terapii Rodzin w książce „Kochaj wystarczająco dobrze.’’

„Nie jest tak, że dobry związek to jakaś pełna, stuprocentowa bliskość. Najlepiej, żeby była równowaga między wolnością a miłością, między razem a osobno, między autonomią a złączeniem się, między rozmową a milczeniem na niektóre tematy.”

Są chwile zakochania, uniesienia, bliskości, gdzie „ja to ty , a ty to ja” mówi de Barbaro. Takie jednoczące momenty mają swój urok, ale nie mogą dotyczyć wszystkich obszarów życia. Są pewne troski, które można unieść samemu. O swoich lękach egzystencjalnych można porozmawiać z partnerem, ale również czasami umieć z nimi pobyć samemu. Niektórzy mówią „mam z żoną/mężem tak dobrą relację, że wszystko sobie mówimy”. Terapeuta rodzin nie podziela tego poglądu. Nie widzi sensu, aby np. mówić o swoich fantazjach seksualnych na temat innej kobiety/mężczyzny. Takie fantazje nic nie znaczą, a mogą zranić.                           

Ślepą uliczką naszej kultury jest pomysł, że wszystko jest na sprzedaż. Ingerencja mediów w życie prywatne znanych ludzi powoduje, że stajemy się bezgranicznie otwarci. Tę otwartość widać dobrze na Facebooku czy Instagramie. Rozgłaszamy przeżycia emocjonalne „znajomym’’, których praktycznie nie znamy. Za wartość uznajemy wiedzieć o sobie wszystko. A to nieprawda – nie trzeba wiedzieć wszystkiego. Można mieć tajemnice w związku.

„Jeśli szanuję człowieka, z którym żyję, to szanuję też jego prawo do tajemnicy i odrębności.”

Bliskość w związku, a przeszłość

Bliskość w związku nie powinna dotyczyć przeszłości. Rozgadywanie się na temat przeszłości rzadko ma dobre skutki. Jeśli za dużo naopowiadasz  to możesz rozbudzić fantazje słuchacza, dlatego lojalność do przeszłości ma sens . Nieelegancko jest źle opowiadać o swoich poprzednich partnerach. Jeśli ktoś cię zapyta „A ilu miałaś/eś facetów /kobiet ? ” Masz  prawo załatwić to krótko i zdecydowanie. Możesz wtedy powiedzieć: ”Przepraszam, ale nie chcę o tym rozmawiać.  To nie ma żadnego znaczenia dla naszego związku.” Czasami istotą nadmiernych pytań o przeszłość może być wątpliwość, czy mąż /żona mnie kocha? Wystarczy wtedy powiedzieć „Kocham Cię .”

Zdarza się, że w związku pojawia się nadmierna kontrola czy wypytywanie. Sprawdzanie SMS-ów konta na Facebooku, podwożenie czy chodzenie dosłownie wszędzie z partnerem to oznaka, że kontrolujący partner boi się, żeby nie został skrzywdzony. To taka tarcza – kontroluję kogoś, żeby nie zostać zranionym. Często postępowanie to ma korzenie w odległej przeszłości. By się z nim uporać  potrzebna jest pomoc terapeuty. Pomoże on odrobić zaległą lekcję i zaufać.                 

tajemnicy w związku

Czy mówić o zdradzie?

Mówienie o zdradzie, zwłaszcza spontanicznie  i na ochotnika, jest głupie – uważa terapeuta de Barbaro. Nie ma danych, które by pokazywały, że z tego może być coś dobrego. W wielu przypadkach dewastuje to związek. W przypadku zdrad mało ważnych, efektów jakiegoś chwilowego szaleństwa lub utraty kontroli pod wpływem alkoholu lepiej wstydzić się w samotności. Zadbać o to, by już nie zdradzić. Jeśli ktoś żałuje to powinien sam mierzyć się z ciężarem własnej zdrady. Jeśli niestety sytuacja się powtarza to znaczy, że masz poważny problem albo ze sobą albo zarówno ze sobą jak i w relacji z partnerem/partnerką. Czasami jest tak, że więź z tą trzecią osobą  ma taki charakter, że zagraża związkowi  – wtedy wypada o tym poinformować partnera. Nie powinno się takiej sprawy załatwiać nagłym pakowaniem walizek i wychodzeniem z domu na zawsze. To jest bardzo raniące.

psycholog - Joanna Matusik

JOANNA MATUSIK

JOANNA MATUSIK Psycholog- Psychoterapeuta   Jestem psychologiem i psychoterapeutą, który w swojej pracy terapeutycznej integruje podeście psychodynamiczne z innymi nurtami terapii, aby dostosować sposób pracy

Czytaj więcej »
zazdrość w miłości
Psychologia

Nie ma miłości bez zazdrości?

Nie ma miłości bez zazdrości?Autor: mgr Joanna Szlasa Czy zazdrość jest oznaką miłości? Violetta Villas śpiewała w swoim wielkim przeboju, że nie ma miłości bez

Czytaj więcej »

Coaching- moda, czy skuteczna metoda wsparcia?

rozwój osobisty
Coaching - moda, czy skuteczna metoda wsparcia?
Autor: mgr Joanna Szlasa

 

Co to jest coaching ? Współczesne rozumienie pojęcia coachingu po raz pierwszy sformułował w latach 70-tych XIXw. Timothy Gallwey w książce „The Inner Game of Tenis”. Timothy był wieloletnim trenerem tenisa. W toku swojej pracy odkrył, że sukcesy w grze w tenisa zależą bardziej od tego, co zawodnik myśli, a niżeli, od tego, jaką technikę gry stosuje. Kluczowym zadaniem trenera jest zadawanie właściwych pytań, które wspierają sportowca w korzystaniu z własnych doświadczeń i zasobów. Te przemyślenia Gallwey’a w późniejszym czasie znalazły zastosowanie w biznesie, a dziś coaching praktykowany jest w wielu dziedzinach.

Dlaczego coaching stał się tak popularny i na czym polega?

Od kilku lat coaching zyskuje na popularności. Korzystają z niego międzynarodowe firmy, małe przedsiębiorstwa, sportowcy, artyści oraz osoby indywidualne. Na czym polega, więc jego fenomen? Coaching bazuje na psychologii pozytywnej, czyli w przeciwieństwie do psychoterapii nie ma na celu leczenia psychopatologii, czy zaburzeń psychicznych. Nie bazuje na chorobie, ale na dobrostanie i silnych stronach człowieka, zakładając, że każdy z nas ma predyspozycje i zasoby do realizacji określonego celu. Opiera się na koncepcji rozwoju człowieka, jako istoty, która dąży do zmiany i transformacji. Działanie coachingu polega na odkrywaniu potencjału, talentów i pracy nad tym. To ustrukturyzowany, profesjonalnie prowadzony proces rozwoju, który pomaga klientowi zatrzymać się na chwilę i dostrzec alternatywne rozwiązania i możliwości, a także zmaksymalizować potencjał i wybrać najlepszą opcję. Coach towarzyszy klientowi w odkrywaniu siebie, swoich zasobów. Poprzez odpowiednie pytania nakierowuje uwagę klienta na obszary, które mogą być przez niego ignorowane. Coach motywuje, inspiruje, pomaga zidentyfikować problemy, wyzwania, przeszkody, ustalić cel i metody jego realizacji.

Czy coaching na pewno jest skuteczny?

Coaching ma wielu przeciwników. Opinia coachingu została popsuta przez pseudocoachów, którzy nigdy nie mieli do czynienia z psychologią, bez żadnych podstaw teoretycznych. “Jesteś zwycięzcą”, “Możesz wszystko”, “Sky is the limit” – te pseudo coachingowe hasła używane, jako metody coachingowe sprawiły, że wiele osób zaczęło szydzić i wyśmiewać coaching i mówić ,że to „ściema”. Muszę przyznać, że ja także przez dłuższy czas podchodziłam do tego sceptycznie. Jednak, kiedy zgłębiłam temat i stosowane prawdziwe metody pracy coachingowej, to uważam, że jest on świetną opcją dla osób z określoną gamą trudności np. doskonale sprawdza się w doradztwie zawodowym, wyborach życiowych dotyczących ścieżki kariery, zmiany w życiu, podjęcia decyzji, realizacji celu. Dlatego tak często jest polecany, jako metoda rozwojowa dla kadry zarządzającej w dużych firmach (coaching biznesowy).

Korzyści coachingu:

 

  • pomaga poznać siebie, swoje wartości, drogę życiową
  • poszerza świadomość i umiejętności w zakresie budowania relacji
  • pomaga zachować balans pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym
  • pozwala spojrzeć na siebie z lotu ptaka, poddać to refleksji i dostrzec to, co jest najważniejsze
  • poprawia osobistą i zawodową skuteczność
  • pozwala wprowadzić zmiany
co to jes coaching?

Coaching a psychoterapia- co wybrać?

Niewłaściwym jest porównywanie psychoterapii i coachingu, bo to zupełnie odmienne formy wsparcia, skierowane na inny cel. Psychoterapia koncentruje się na przepracowaniu trudności, leczeniu zaburzeń, korekcie dysfunkcji, eksploracji emocjonalnej i powrocie do przeszłości. Coaching natomiast koncentruje się na teraźniejszości i przyszłości, jest nastawiony na szukanie możliwości i dobrostan, nawiązuje do potencjału i zasobów klienta, eksploruje postawione cele. Terapia zazwyczaj ma perspektywą długoterminową, a coaching w większości przypadków obejmuje kilka spotkań.

rozwój osobisty

 

Kiedy słyszę, że coaching jest lepszy od psychoterapii, albo odwrotnie, to budzi się we mnie sprzeciw. Oczywiście obie te metody czerpią z psychologii i wykorzystują czasem podobne narzędzia, ale obszar pracy jest zupełnie inny. Bardzo ważne, aby do konkretnej sytuacji dobrać odpowiednią metodę wsparcia, bo wtedy to przynosi rezultaty. Czasem klienci przepracowują dany problem na terapii, a później wyznaczają sobie cel i potrzebują wsparcia – coachingu w drodze do jego realizacji. To doskonały przykład uzupełniania się tych dwóch form pomocy i rozwoju.

Jeśli zastanawiasz się nad zmianą, nie wiesz, jaką decyzję podjąć, chcesz zwiększyć swoją efektywność czy spojrzeć na dany problem z innej perspektywy to jak najbardziej możesz skorzystać z konsultacji z coachem, który poprzez wykorzystanie odpowiednich narzędzi pomoże Ci znaleźć właściwy kierunek.

dojrzałość szkolna dziecka
Psychologia dzieci i młodzieży

Dojrzałość szkolna

Dojrzałość szkolnaAutor: Anna Strachota   Podjęcie obowiązku szkolnego to początek nowego etapu w życiu każdego dziecka. Jednak, aby mogło ono sprostać wymaganiom szkolnym i nabywać

Czytaj więcej »

Tryby dziecięce – terapia schematów

tryb wrażliwego dziecka
Tryby dziecięce - terapia schematów
Autor: mgr Joanna Matusik

 

Masz trudności z zapanowaniem nad impulsami i wybuchasz płaczem podczas rozmowy z szefem? Podczas kłótni z partnerem trzaskasz drzwiami i wychodzisz? Z błahego powodu wpadasz w złość, a nawet furię i niszczysz przedmioty, bo tracisz panowanie nad sobą?   A może robisz to co chcesz, bez względu na to, co o tym sądzą i jak to odbierają inni ludzie? Łamiesz  zasady, bo uważasz, że one Ciebie nie obowiązują?

Czasami opanowują nas emocje, których warto słuchać, ale czasami potrafią nam odebrać panowanie nad sobą. Ludzie mówią nam wtedy, że zachowujemy się jak dziecko i … to może być prawda.

Wewnętrzne dziecko

Zaczynasz się bać i sam nie wiesz dlaczego? Smucisz się i ciężko Ci znaleźć konkretny powód? A może wpadasz w złość, z którą ciężko sobie poradzić? Masz czasem wrażenie, że Twoje emocje są niewspółmierne do sytuacji? To znaczy, że warto zająć się wewnętrznym dzieckiem.

Wewnętrzne Dziecko to Twoje wspomnienie siebie samego z okresu dzieciństwa. Jeśli zamkniesz oczy i przywołasz te wspomnienia, na pewno pojawi się mnóstwo obrazów. Spróbuj wejść w nie głębiej i uważnie przyjrzyj się szczegółom. Zwróć uwagę na uczucia jakie pojawiają się, gdy doświadczasz tamtych wspomnień. Przyjrzyj się samemu sobie jako dziecku. Jak wyglądasz? W jakim jesteś nastroju? Co robisz i jak się zachowujesz? Im więcej się dowiesz o tym małym człowieku z Twojej przeszłości, tym łatwiej będzie Ci go zrozumieć i zaopiekować się nim. Dzięki temu łatwiej Ci będzie identyfikować Twoje potrzeby emocjonalne.

Podstawowe potrzeby emocjonalne

W  terapii schematów wyróżniamy 5 podstawowych potrzeb  emocjonalnych:

  • Bezpieczne przywiązanie. Potrzebujesz bliskich więzi z ludźmi. Na tę potrzebę składają się: bezpieczeństwo, stabilność, uwaga, miłość i akceptacja ze strony innych osób.
  • Autonomia, kompetencja i poczucie tożsamości. Potrzebujesz wiedzieć, co czyni cię tym kim jesteś i w czym jesteś dobry.
  • Wolność wyrażania ważnych potrzeb i emocji.
  • Spontaniczność, zabawa i radość.
  • Realistyczne granice. Szczególnie ważne jest, aby dzieci znały własne granice i akceptowały rozsądne granice wyznaczane przez innych ludzi.

Z punktu widzenia psychologii, jeśli potrafisz zaspakajać powyższe potrzeby w adaptacyjny sposób (nie krzywdzący, szanujący siebie i innych) to znaczy, że wykształciłeś zdrowego dorosłego. Osoby dotknięte problemami psychicznymi często mają trudności z zaspakajaniem wymienionych potrzeb emocjonalnych.

Konsekwencje niewłaściwego zaspakajania potrzeb w dzieciństwie mają wpływ na dorosłe życie. Dotyczy to sytuacji, gdy potrzeba jest zaspakajana w niewystarczający sposób przez rodziców, jak i w sytuacji, kiedy dziecko otrzymuje zbyt wiele. Jeśli ważne potrzeby danej osoby nie zostały zaspokojone w dzieciństwie to pewne jej emocjonalne części nie mogą dorosnąć, a jej sposób zachowania jest wynikiem trybu dziecięcego.

Tryby dziecięce

Tryby dziecięce charakteryzują się silnymi emocjami powstały w momencie, kiedy podstawowe dziecięce potrzeby nie były adekwatnie zaspakajane. Uczucie smutku, złości, wstydu czy osamotnienia są wówczas przesadnie nasilone i bardzo trudno jest nam się uspokoić.

Tryby dziecięce uruchamiają  się na ogół wtedy, gdy czujemy się odrzuceni, opuszczeni lub naciskani. W takich sytuacjach zaspokojenie podstawowych ludzkich potrzeb, jak potrzeba  bliskości, bezpieczeństwa czy autonomii zdaje się zagrożone, choć obiektywnie nie musi takie być.

Przykładowo, jeśli bliska Ci osoba odwołała wyjście do kina, na które tak się cieszyłeś i w reakcji na to zdarzenie czujesz się bardzo rozczarowany, niekochany, porzucony lub wściekły to znaczy, że uruchomi się Twój tryb dziecięcy. Z punktu widzenia dorosłego, rozumiesz powody odwołania spotkania i wiesz, że tej osobie na tobie zależy. Mimo to przytłaczają cię silne uczucia, zaczynasz płakać albo zostawiasz wszystko i chowasz się pod kołdrę.

W terapii schematów wyróżniamy 3 rodzaje trybów dziecięcych. Każdy z tych trybów jest związany z przesadnym odczuwaniem konkretnych emocji i typowymi dla tego trybu zachowaniami,  pojawiającymi się w przypadku jakiegoś kryzysu emocjonalnego.

TRYB WRAŻLIWEGO DZIECKA

Tryb Wrażliwego (samotnego, skrzywdzonego) Dziecka  uruchamia się, kiedy podstawowe potrzeby emocjonalne nie są spełnione. Wiąże się z odczuciami przygnębienia i lęku- ze wstydem, poczuciem osamotnienia, strachem, smutkiem lub poczuciem zagrożenia. Możemy czuć się bezbronni, odizolowani, gorsi, wadliwi i niekochani.

Przykład: Ewa często jako dziecko się przeprowadzała. Nie należała do żadnej grupy rówieśniczej „bo wszędzie była tą” nową”. Czuła się izolowana. Teraz jako studentka ma grono znajomych. Kiedy jednak planują wspólne wyjście, a nie zwrócą się do niej wprost, potwierdzając, że ona też jest zaproszona, od razu czuje się wykluczona, choć nic na to nie wskazuje.

tryb wrażliwego dziecka

TRYB ZŁOSZCZĄCEGO SIĘ DZIECKA

W Trybie Złoszczącego się Dziecka odczuwamy wściekłość, złość, a nawet furię. Stajemy się porywczy, buntujemy się przeciwko złemu traktowaniu. Kiedy dominuje złość, jesteś rozdrażniony lub odczuwasz dużą frustrację, ponieważ Twoje potrzeby emocjonalne  np. uwagi lub akceptacji nie są zaspakajane. Taka złość może być wyrażana w postaci raniących uwag czy ostrej krytyki rozmówcy.

Przykład: Adam  pracuje jako programista i bardzo  stara się robić wszystko tak, by wszystkich zadowolić. Zawsze zabiega o to, by zrobić dobre wrażenie. Jednocześnie łatwo go zranić. Często czuje się odrzucony i jest przekonany, że nie jest traktowany sprawiedliwie. Jako dziecko był ostro krytykowany, rzadko doświadczał uwagi i miłości. Obecnie  kiedy Adam uważa, że jest krytykowany wpada w złość. Rzuca sarkastyczne uwagi, wysyła obraźliwe e-maile, nawet jeśli ktoś tylko chciał mu pomóc i  zasugerował pewne rozwiązanie.

TRYB  IMPULSYWNEGO DZIECKA

W Trybie Impulsywnego (niezdyscyplinowanego, rozpieszczonego) Dziecka pod wpływem  impulsów lub pragnień działamy w samolubny, niekontrolowany sposób. Nie rozważamy konsekwencji, jakie impulsywne zachowanie będzie miało dla nas i dla innych osób. Mamy trudności z odroczeniem gratyfikacji i jest nam trudno kończyć rutynowe czy nudne zadania, bo szybko się frustrujemy i poddajemy. Jesteśmy niecierpliwi i możemy sprawiać wrażenie „rozpieszczonego” .Potrzeby, które zaspakajamy często nie należą do podstawowych lecz zachcianek.

Typowe przykłady to wydawanie dużo pieniędzy na niepotrzebne rzeczy, nadużywanie substancji psychoaktywnych, uprawianie seksu bez zabezpieczenia, kompulsywne objadanie się. Wspólną cechą tych zachowań jest zaspakajanie doraźnych pragnień bez względu na konsekwencje.

Oprócz wyżej wymienionych istnieje jeszcze zdrowy  tryb: TRYB SZCZĘŚLIWEGO DZIECKA

W Trybie  Szczęśliwego Dziecka odczuwasz ciekawość i radość, potrafisz czerpać przyjemność z różnych zajęć i zabaw. W tym trybie robimy wesołe i przyjemne rzeczy np. idziemy do kina, gramy w planszówki, przebieramy się w stroje karnawałowe.

Silny tryb Szczęśliwego Dziecka  chroni nasze zdrowie psychiczne. Dla wielu osób celem może być rozwinięcie  i wzmocnienie tego trybu. Zawsze należy dążyć jednak do równowagi-stała aktywność Szczęśliwego Dziecka nie byłaby właściwa. Twoim trybem powinien być –Zdrowy Dorosły. Ważne jest jednak zauważenie u siebie potrzeby zabawy i oderwania się od codzienności.

Zmień swoje tryby

Zdarzyło Ci się wybuchnąć czy zareagować nieadekwatnie  do sytuacji. Nakrzyczeć na kogoś mimo, że ta osoba nie zrobiła  Ci nic złego. Rozpłakać się z powodu „błahostki”, która w danym momencie wydawała Ci się czymś ważnym. I co wtedy zrobiłeś? Zignorowałeś problem i starałeś się zapomnieć. Starałeś się przeanalizować, dlaczego tak się zachowałeś, ale przyczyn szukałeś w zasięgu wzroku. Mówiłeś  o zmęczeniu, stresie  bądź złym dniu! Te czynniki wpływają na nasze samopoczucie. Jednak jeśli po przeczytaniu tego artykułu zastanawiasz się czy przyczyna nie leży głębiej –w Twoim dzieciństwie –polecam Ci książkę „Emocjonalne pułapki przeszłości” G. Jacob, H. Van Genderen, L. Seebauer, na podstawie której powstał ten artykuł, która traktuje o terapii schematów. Znajdziesz w niej ćwiczenia jak leczyć tryb Wrażliwego Dziecka jak również jak przejmować kontrolę nad trybami Złoszczącego się i Impulsywnego  Dziecka. Ważne jest abyś potrafił rozróżniać poszczególne tryby dziecięce. Ułatwia to zidentyfikowanie aktualnych potrzeb. Kiedy zauważysz, że jesteś w trybie Wrażliwego Dziecka będziesz potrzebować opieki, troski, akceptacji, poczucia bezpieczeństwa, może kierunkowskazu. W trybie Złoszczącego się/Impulsywnego Dziecka Twoim zadaniem będzie stawianie granic.

tryby dziecięce

Zygmund Freud powiedział, że najważniejszym celem terapii jest nauczenie się jak być dobrą matką i dobrym ojcem dla samego siebie. Wyciszenie/ukojenie niektórych trybów może być jednak zbyt bolesne, by wykonywać je samemu- wtedy  sięgnij po pomoc  psychologa-terapeuty.

Psychologia dzieci i młodzieży

Dziecko w rodzinie alkoholowej

Dziecko w rodzinie alkoholowejAutor: mgr Joanna Matusik Każda rodzina to system, który składa się z poszczególnych części, które wzajemnie na siebie wpływają. Sytuacje, które zdarzają

Czytaj więcej »
Psychologia dzieci i młodzieży

Adaptacja dziecka do przedszkola

Adaptacja dziecka do przedszkolaAutor: mgr Anna Strachota Pierwszy miesiąc przebywania Waszego dziecka w nowym środowisku. Rozpoczął się proces budowania relacji zarówno z opiekunami jak i

Czytaj więcej »

Dziecko w konflikcie rodziców

dziecko wybawca w konflikcie rodziców
Dziecko w konflikcie rodziców
Autor: mgr Kamila Borkowska

 

„Powiedz mamie, że tak nie może postępować”. „Powiedz tacie, że mama ma rację”. „Jak możesz bawić się z mamą, skoro tak mnie źle potraktowała?!”. To tylko kilka przykładów zdań, które może usłyszeć dziecko wciągnięte w koalicję z jednym z rodziców. Dlaczego tak się dzieje? Po co rodzice to robią?

Triangulacja- troje w konflikcie dwojga

Konflikty zdarzają się nawet w najlepszych związkach. Jeśli jednak włączamy do nich osoby trzecie, zamiast samym je rozwiązywać, to mamy do czynienia z triangulacją. Daje to pozorne poczucie stabilizacji, lecz w momencie, gdy zabraknie „wybawcy”, związek może się rozpaść. Bardzo często tą włączoną w konflikt osobą staje się dziecko pary. Rozwiązywanie konfliktu samemu wymaga dużej odwagi. Wymaga stanięcia w prawdzie, szczerości, odsłonienia miejsc, które narażone są na zranienie przez drugą osobę. Unikanie rozwiązywania konfliktu we dwoje jest unikaniem tej intymności i nie pozwala na zbudowanie bliskości. Włączenie osoby trzeciej daje poczucie zwolnienia z odpowiedzialności za konkretną sytuację.

Koalicja może przybierać również trochę inną formę. Dziecko przychodzi ze szkoły i mówi matce: „Dostałem jedynkę, ale nie mów tacie”. Milczenie w takiej sytuacji wzmacnia koalicję. Rodzic godzi się na pewne zachowania niewychowawcze, aby mieć nadal dziecko po swojej stronie w sytuacji konfliktu z małżonkiem. Dziecko może stać się powiernikiem zmartwień i problemów, które nieraz je przytłaczają i wywołują poczucie winy, bo „Czy może kochać tatę, który tak źle postąpił w stosunku do mamy?”.

Triangulacja stawia osoby biorące w niej udział w rolach oprawcy – ofiary – wybawcy, jednak żadna z nich nie jest tą, którą myśli, że jest. Oprawca nie jest odpowiedzialny za wszystko, co przytrafia się rodzinie. Zazwyczaj wina leży po obu stronach w większym lub mniejszym stopniu. Ofiara nie jest bezbronną istotą, która nie może podjąć żadnych działań, by rozwiązać konflikt i doprowadzić do poprawy sytuacji. Natomiast wybawca wcale nie musi przynieść ocalenia.

dziecko wybawca w konflikcie rodziców

Dziecko wciągnięte w konflikt rodziców

Co może stać się z dzieckiem wplątanym w rolę wybawcy? Dużo zależy od wieku i świadomości dziecka. Wiele z nich zaczyna cierpieć na bóle brzucha, głowy. Może zacząć mieć problemy w szkole, z zachowaniem, z odżywianiem, uciekać w gry. A to wszystko po to, by rodzice się zjednoczyli, by mieli wspólny problem i wspólny cel, by go rozwiązać.  Oczywiście to nie dzieje się na poziomie świadomym. Wikłanie syna lub córki w konflikt między dorosłymi może hamować jego rozwój emocjonalny, pozbawić wewnętrznego dziecka i tego, co z nim związane, czyli prawa do twórczości, rozwoju, ciekawości z odkrywania świata i do bliskości z obojgiem rodziców bez ciągłego poczucia winy.

Ten trójkąt nie musi się skończyć wraz z osiągnięciem dorosłości przez dziecko i wyprowadzeniem się z domu. Nawet wtedy rodzice mogą wikłać je w swoje sprawy i oczekiwać pomocy, zrozumienia, opowiedzenia się po ich stronie lub rozwiązania za nich konfliktu, np. „Przyjedź i powiedz ojcu, że nie może się tak zachowywać”, „Przyjedź, bo nie mogę dogadać się z Twoją matką”. Jeśli nie zostaną ustalone granice w tej relacji, dziecko może nadal żyć życiem rodziców, a własne odstawiać na drugi plan, zamiast je rozwijać.

dziecko a konflikt rodziców

Dzieci żyjące w takim trójkącie w roli wybawcy mogą mieć trudność z wydostaniem się z niej i zachowują ją również w dorosłości. Przez lata wykształcały w sobie nadmierne poczucie odpowiedzialności, co z kolei prowadziło do poczucia winy, gdy nie mogły lub nie chciały czegoś zrobić. Taka sytuacja dawała im również korzyści, takie jak poczucie bycia pomocnym, niezastąpionym lub docenionym. W dzieciństwie te osoby nie miały wyboru i dostatecznej świadomości, by się uwolnić z tych nadużyć. Później mogą nadal trwać w roli wybawcy z przyzwyczajenia lub wspomnianych korzyści. Często wchodzą również w podobne relacje z innymi ludźmi. Jako dorośli mają więcej możliwości, by przerwać ten schemat, choć nie jest to łatwe i bezbolesne. Jeśli jednak tego nie robią, to podejmują taki wybór.

Dorosłe dzieci w konflikcie rodziców

Co zatem zrobić? Jako dziecko mamy ograniczoną liczbę sposobów, by się ochronić. Jednak jako dorośli możemy na początku uświadomić sobie, że rola wybawcy jest złudna. Tkwienie w niej nie doprowadzi do prawdziwego pojednania pomiędzy rodzicami i do naprawienia ich więzi. Sami muszą tego dokonać. Wyjście z tej roli może być dla nas i naszych bliskich trudne, bolesne i może okazać się, że nie będzie przez nich akceptowane. Trzeba jednak pamiętać, że mamy pełne prawo do decydowania o własnym życiu i tym, jak ono wygląda bez podporządkowywania się i poczucia winy z tego powodu. Pozostawmy rodziców w ich diadzie a my dajmy sobie prawo do bycia dzieckiem obojga rodziców bez konieczności opowiadania się po którejkolwiek ze stron.

dojrzałość szkolna dziecka
Psychologia dzieci i młodzieży

Dojrzałość szkolna

Dojrzałość szkolnaAutor: Anna Strachota   Podjęcie obowiązku szkolnego to początek nowego etapu w życiu każdego dziecka. Jednak, aby mogło ono sprostać wymaganiom szkolnym i nabywać

Czytaj więcej »

Jak najlepiej wykorzystać terapię online? 6 kluczowych porad

terapia online
Jak najlepiej wykorzystać terapię online? 6 kluczowych porad
Autor: mgr Wiktoria Dróżka

 

Szacunki skuteczności psychoterapii oparte na setkach badań empirycznych wskazują, że działa ona w przybliżeniu w 75-80% przypadków. Psychoterapia online w czasie pandemii zyskała na popularności. To pokazuje to, że idziemy, na przód z pomocą, otwieramy  się na nowe formy terapii i komunikacji, a przede wszystkim  w sposób szczególny doceniamy kontakt z drugim człowiekiem, w tym trudnym czasie.

 

Kilka lat temu – na długo przed tym, jak COVID-19 stał się naszym głównym problemem – terapia online była bardzo rzadką formą pomocy. Odważę się napisać, że kwarantanna zmusiła nas do zamienienie gabinetu terapeuty na biurko i laptop we własnym domu. Choć są i tacy, którzy uciekają do samochodu, garażu, parku, by znaleźć godzinę dla siebie i w spokojnych warunkach porozmawiać z terapeutą. Ewoluowało to na tyle, że nawet ci, którzy wcześniej nie wyobrażali sobie rozmowy z terapeutą przez Skype, nagle zaczęli chętniej z takiej komunikacji korzystać. Okazało się też, że nie jest to tak straszne i niemożliwe. Pandemia część z nas przekonała, że zarówno stacjonarna, jak i wirtualna forma pomocy terapeutycznej jest  skuteczna, liczy się przede wszystkim relacja i zaangażowanie.  

terapia online
Zdjęcie z Shutterstock

Warto podkreślić, że terapia online daje dostęp do terapeuty z każdej części świata, już  nie muszą czuć się wykluczeni ci, którzy mieszkają w małych miastach lub za granicą. No i jest to dużo łatwiejsze, bo najpierw wystarczy włączyć komputer , nie trzeba nawet wychodzić z domu.  

Nie da się też ukryć, że dla wielu pacjentów, ale też terapeutów to nowe doświadczenie. Świat nagle został poddany transformacji, społeczeństwo też się zamroziło, a terapeuci  mieli za zadanie pomoc przez ekran. Brzmi to trochę jak Matrix.  Jednak sama gotowość na przyjęcia tych zmian jest również procesem terapeutycznym. A terapia online może być niesamowitym i wartościowym systemem wsparcia – szczególnie w czasach kryzysu, jeśli na to pozwolimy.  

Poznaj 6 wskazówek, które pozwolą w pełni skorzystać z terapii online.

1. Wydziel sobie bezpieczną przestrzeń i dobrze zaplanuj czas na terapię

Jedną z największych zalet terapii online jest fakt, że może się ona odbyć w dowolnym miejscu i czasie. Emocjonalny charakter terapii sprawia, że ​​jeszcze ważniejsze jest poświęcenie czasu na pełne zaangażowanie się w ten proces.

Stwórz sobie naprawdę dobre warunki, przygotuj dobre słuchawki, lampkę, bądź świeczkę, lekko przyciemnione światło, pozwoli ci uzyskać bardziej kojące, intymne warunki.

Bez względu na to, co zdecydujesz, upewnij się, że traktujesz terapię priorytetowo i wykonujesz ją w środowisku, które jest dla ciebie najbezpieczniejsze.

2. Na początku spodziewaj się, że może być niezręcznie

Bez względu na to, z jakiej platformy korzysta twój terapeuta i jak bardzo jest doświadczony, nadal będzie to inne doświadczenie niż w gabinecie – więc nie przejmuj się, jeśli czujesz, że ty i twój terapeuta nie jesteście „ zsynchronizowani” od razu.

Kuszące może być myślenie, że pewien dyskomfort lub niezręczność jest oznaką, że terapia online nie jest dla ciebie skuteczna, ale jeśli zachowasz otwartość w komunikacji z terapeutą, możesz być zaskoczony swoją zdolnością do adaptacji.

Zrozumiałe jest, że utrata spotkań gabinetowych może wywoływać frustrację, strach i smutek.  O tym wszystkim, także warto wspomnieć swojemu terapeucie.

3. Wiele zależy od zaangażowania

Dzięki temu, że terapia online jest dostępna w inny sposób niż terapia offline, istnieją wyjątkowe rzeczy, które możesz zrobić, aby zintegrować ją z codziennym życiem.  Ja lubię wysyłać ciekawe artykuły pacjentowi, które mi się spodobały, abyśmy mogli porozmawiać o nich później. Z drugiej stron też to działa – zdarza się, że pacjenci udostępniają  napisane listy wdzięczności  w tych szczególnie stresujących czasach. Kreatywne korzystanie z dostępnych narzędzi może sprawić, że terapia online będzie o wiele bardziej angażująca.

4. Ćwicz wyrażanie emocji

Jeśli od dłuższego czasu korzystałeś z  terapii w gabinecie, możesz przyzwyczaić się do tego, że terapeuta obserwuje twoje sygnały ciała i mimikę twarzy oraz „intuicyjnie” reaguje na stan emocjonalny.

Zdolność naszych terapeutów do czytania nas jest czymś, co możemy brać za pewnik, gdy przechodzimy do terapii online. Właśnie dlatego ćwiczenie nazewnictwa naszych emocji i reakcji może być naprawdę korzystne. Na przykład, jeśli twój terapeuta mówi coś, co cię uderza, zatrzymaj się i  powiedź: „Kiedy podzieliłeś się tym ze mną, poczułem się sfrustrowany”.

Uczenie się bardziej opisowego charakteru naszych emocji może dostarczyć terapeutom przydatnych informacji w wykonywanej pracy.

Zamiast mówić „jestem zmęczony”, możemy powiedzieć „jestem wyczerpany / wypalony”. Zamiast powiedzieć „Czuję się przygnębiony”, moglibyśmy powiedzieć: „Czuję mieszankę niepokoju i bezradności”. Są to przydatne umiejętności w zakresie samoświadomości.

psychoterapia Skype
Zdjęcie z Shutterstock

5. Bądź gotów nazywać to, czego potrzebujesz - nawet jeśli wydaje się to „głupie”

Pandemia oznacza, że ​​wielu z nas – jeśli nie wszyscy – ma problemy z zaspokojeniem niektórych z naszych najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb. Niezależnie od tego, czy pamiętasz o konsekwentnym jedzeniu i piciu wody, zmaganiu się z samotnością, trudno jest być racjonalnym i opanowanym. Jeżeli ten kryzys się przeciągnie, dbanie o siebie będzie czasem wyzwaniem.

Kuszące może być unieważnienie naszych odpowiedzi na to, co się dzieje, jako „nadmiernej reakcji”, co może sprawić, że będziemy niechętni do ujawnienia lub poproszenia o pomoc.

Jednak terapeuta pracuje z klientami każdego dnia i wie, że dzielenie się uczuciami i zmaganiami jest niezbędne i zupełnie naturalne. Pamiętaj, że nie jesteś w tym sam.  

Niektóre rzeczy, które mogą być pomocne w tym czasie. Możesz o nie poprosić swojego terapeutę.

  • Czy możemy przeprowadzić burzę mózgów, aby pomóc mi pozostać w kontakcie z innymi ludźmi?
  • Ciągle zapominam o jedzeniu. Czy mogę wysłać wiadomość na początku dnia z planem posiłków na ten dzień?
  • Myślę, że właśnie miałem swój pierwszy atak paniki. Czy możesz podzielić się sposobami, jak radzić sobie w takich momentach?
  • Nie mogę przestać myśleć o koronawirusie. Co mogę zrobić, aby przekierować moje myśli?
  • Czy uważasz, że mój niepokój z tego powodu ma sens, czy może wydaje się nieadekwatny?
  • Osoba, z którą jestem na kwarantannie, wpływa na moje zdrowie psychiczne. Jak mogę poczuć się bezpieczniej?

 Wszystko, co ma na ciebie wpływ, jest warte rozmowy, nawet jeśli może wydawać się trywialne dla kogoś innego.

6. Nie bój się udzielać informacji zwrotnej terapeucie

Wielu terapeutów, którzy przechodzą na terapię online, robią to po raz pierwszy. Sama terapia online jest czymś stosunkowo nowym i  nie wszyscy klinicyści czują się w tym zakresie komfortowo.

Nie piszę tego, aby podważyć waszą wiarę w nich – ale raczej, aby przypomnieć i zachęcić, aby to pacjent  był najlepszymi orędownikami tego procesu. Więc jeśli platforma jest uciążliwa w użyciu? Daj im znać. Jeśli okaże się, że ich pisemne wiadomości nie są pomocne lub że wydają się zbyt ogólne? Również im to powiedz.

Kiedy oboje eksperymentujecie z terapią online, informacje zwrotne są niezbędne, aby dowiedzieć się, co działa, a co nie. Jeśli możesz, utrzymuj komunikację otwartą i przejrzystą. Możesz nawet przeznaczyć dedykowany czas na każdą sesję na omówienie przejścia na terapię online oraz tego, co ci pomaga, a co nie.

          Terapia online może być potężnym narzędziem dla zdrowia psychicznego, szczególnie w tak stresującym okresie izolacji. Nie bój się wypróbować czegoś innego, wyrażaj to, czego potrzebujesz i oczekuj.

Teraz bardziej niż kiedykolwiek musimy chronić nasze zdrowie psychiczne.

stres
Psychologia

Stres i sposoby jego redukcji

Stres i sposoby jego redukcjiAutor: mgr Kamil Rudnicki Stres jest obecny w życiu każdego człowieka. Jego przyczyny mogą być różne w zależności od prowadzonego stylu

Czytaj więcej »

Relacja dziecka z matką, czyli style przywiązania

wpływ więzi z matką na rozwój dziecka
Relacja dziecka z matką, czyli style przywiązania
Autor: mgr Joanna Szlasa

 

Dzień Matki jest doskonałą okazją, aby pomyśleć o relacjach między matką a dzieckiem oraz zastanowić się w tym kontekście nad stylami przywiązania.

Proces wychowania ma ogromny wpływ na kształtowanie osobowości, tożsamości czy  umiejętności interpersonalnych człowieka. To właśnie w dzieciństwie nabywamy te zdolności, które przekazują nam rodzice. Dlaczego niektórzy potrafią tworzyć zdrowe, prawidłowe relacje, a inni nie są do tego zdolni? Za to odpowiada właśnie styl przywiązania.

Brytyjski lekarz i psychoanalityk John Bowlby w latach 50-tych XX wieku stworzył teorię przywiązania, inaczej nazywaną teorią więzi dziecka z matką. W swoich badaniach sprawdzał różne modele relacji między matką a dzieckiem oraz ich wpływ na rozwój dziecka. Jego rozważania kontynuowała psycholog Mary Ainsworth, która wyodrębniła trzy style przywiązania:

  • bezpieczny – styl, w którym dziecko prezentuje postawę zaufania w stosunek do matki, czuje się przy niej bezpiecznie, wie, że matka jest gotowa mu pomóc i je wspierać w razie niebezpieczeństwa, dziecko może reagować stresem w sytuacji separacji od matki, cieszy się na jej powrót. Ok. 60 % dzieci przejawia taki styl przewiązania.
  • unikający – styl ten prezentują dzieci, które doświadczyły silnego odrzucenia przez matkę, nie ufają matce, nie dążą do kontaktu z nią, matka stanowi obiekt zagrożenia, mają poczucie, że matka im nie pomaga, czują się bezsilne i bezbronne, a próby nawiązania kontaktu z matką kończą się karą za takie działanie, matka nie wyraża miłości w stosunku do dziecka. Ok. 20% dzieci przejawia taki styl przywiązania.
  • lękowo-ambiwalentny – styl, w którym dziecko dostaje mylące sygnały ze strony matki, relacja jest chaotyczna, niejednoznaczna, matka przejawia zmienną opiekę w stosunku do dziecka, raz prezentuje troskę, miłość, a innym razem odrzucenie, dziecko nie wie, jakiej reakcji może się spodziewać ze strony matki. Dziecko płacze kiedy matki nie ma, ale kiedy matka wraca okazuje złość i gniew. Ok. 20% dzieci prezentuje ten styl przywią
relacja dziecka z matką

W zależności od tego, w jakim stylu przywiązania byliśmy wychowywani, to w życiu dorosłym wykazujemy adekwatne do tego modele relacji.

Osoby, które były wychowywane w stylu bezpiecznym są w stanie w dorosłości tworzyć zdrowe, bezpieczne i prawidłowe relacje z innymi ludźmi. Są wspierający i empatyczni. Potrafią stawiać wyraźne granice, ale też tworzyć bliskie związki. Nie boją się odrzucenia. Ufają innym, a bliskość kojarzą ze szczęściem i poczuciem bezpieczeństwa.

Ludzie wychowywani w stylu unikającym wykazują największe dysfunkcje w relacjach interpersonalnych. Mają duże trudności w zaufaniu partnerowi, okazywaniu bliskości, miłości. Boją się tworzenia bliskich więzi w strachu przed odrzuceniem. Często przyjmują maskę silnych emocjonalnie, jako tarczę bezpieczeństwa. Takie zachowanie partner może interpretować, jako obojętność, brak zaangażowania. Kiedy uda im się już stworzyć jakiś związek to mogą wykazywać nadmierną kontrolę  czy nadopiekuńczość w stosunku do partnera.

Z kolei osoby dorastające  w stylu lękowo-ambiwalentnym są pełne wątpliwości co do uczuć partnera. Zamartwiają się, analizują zachowania partnera, co może przerodzić się w chorobliwą zazdrość i manipulacje. Osoby te mają zazwyczaj zaniżone poczucie własnej  wartości.

Jak widać styl przywiązania, którym obdarza nas matka ma niezwykle istotny wpływ na resztę całego naszego życia. Od jakości relacji między matką a dzieckiem zależy jakość tworzonych przez to dorosłe już dziecko relacji w innymi. Niestety, aż 40 % dzieci doświadcza nieprawidłowego stylu przywiązania, co skutkuje poważnymi trudnościami w dorosłym funkcjonowaniu. Część z tych osób potrafi sobie z tym poradzić przy wsparciu bliskiej osoby. Inni potrzebują wsparcia specjalisty – psychologa, psychoterapeuty. Podczas terapii taka osoba jest w stanie spojrzeć na model relacji z innej perspektywy oraz nabyć umiejętności nawiązywania zdrowych i prawidłowych więzi.

zazdrość w miłości
Psychologia

Nie ma miłości bez zazdrości?

Nie ma miłości bez zazdrości?Autor: mgr Joanna Szlasa Czy zazdrość jest oznaką miłości? Violetta Villas śpiewała w swoim wielkim przeboju, że nie ma miłości bez

Czytaj więcej »

Co robi z dzieckiem nadmierna troska?

Co robi z dzieckiem nadmierna troska?
Autor: mgr Joanna Matusik

 

Kiedy rodzi się dziecko, pojawia się szczęście oraz lęk. Młodzi rodzice boją się o zdrowie swojego malucha oraz prawidłowy rozwój. Jednak czasem ten lęk jest zbyt duży i przeradza się w nadmierną troskę, która jest błędem wychowawczym, a nawet delikatną forma krzywdzenia. Jeśli matka zatrzymuje swoja 5-letnią pociechę, zamiast pozwolić jej pomaszerować przez ulicę nie mówimy o nadmiernej trosce, lecz o roztropności, która jest adekwatna. Dziecko potrzebuje ochrony i przewodnictwa. Jednak jeśli robi tak w przypadku dziecka o 10 lat starszego, które już od dawna doskonale radzi sobie samodzielnie mówimy o przesadnej kontroli.

Przyczyny nadmiernego lęku

Specjaliści mówią o kilku przyczynach wystąpienia u matki nadmiernej troski. Jedną z nich jest wystąpienie depresji poporodowej, w której natrętne myśli koncentrują się na dziecko. Ponadto przesadna troska o dziecko może wynikać z neurotycznej osobowość matki, która sama odczuwa wiele niepokoju związanego z otaczającą jej rzeczywistością. To, jakie przekonania na temat świata i ludzi przekazali nam bliscy, przekazujemy (świadomie bądź nie) swoim dzieciom. Wielu psychologów uważa, że za nadopiekuńczością matek kryją się też elementy despotyzmu i chęć dominacji. Do nadmiernej troski mogą również przyczynić się trudności prokreacyjne, wcześniejsza utrata dziecka, jedynactwo, a także zaburzone relacje małżeńskie lub samotne macierzyństwo. Często nadopiekuńczość przybiera formę nadużycia emocjonalnego, gdy matka tworzy kokon i sojusz z dzieckiem mówiąc np: „Ojciec odszedł mamy tylko siebie i tylko nasza miłość nas ocali”. Co ciekawe kobiety wychowywane przez nadopiekuńcze matki zwykle negatywnie oceniają ten styl wychowawczy, jednocześnie powielają go we własnej rodzinie. Doznanie poważnego urazu w wyniku np. wypadku na rowerze, złamania nogi na rolkach, może sprawić, że z powodu własnego strachu dorosły będzie ograniczał te aktywności własnym dzieciom.

Gdy dziecko wychowuje nadopiekuńczy rodzic

Dzieciństwo

Skutki nadopiekuńczości dają o sobie znać już w okresie wczesnego dzieciństwa. Dzieci nadmiernie chronione nie nadążają za rozwojem ruchowym i społecznym rówieśników. Hamowanie ich samodzielności nie pozwala na nabywanie nowych doświadczeń i zakłóca kolejne etapy rozwojowe. Wywołuje u dziecka poczucie zagrożenia, nasila lęk i skłania do nadmiernej koncentracji na własnej osobie. Nadopiekuńczość to również zagrożenie dla prawidłowego rozwoju odpowiedzialności, która wraz z ponoszeniem konsekwencji za nieodpowiedzialne poczynania kształtuje się od wczesnego dzieciństwa. Takich możliwości rozwojowych pozbawiane jest dziecko wówczas, kiedy za wszystko odpowiada nadopiekuńcza matka. To ona pakuje książki i przybory szkolne, aby dziecko czegoś nie zapomniało, ona pilnuje terminów dodatkowych zajęć. Co mają o sobie myśleć dzieci, które słyszą, że nie poradzą sobie z posmarowaniem kromki chleba, albo z założeniem butów. Co robią – wycofują się przed startem. Rodzic powinien stanowić wsparcie dla dziecka w nauce jego samodzielności. Jednak żeby tak się stało, musi „oswoić” swój lęk o dziecko. Naturalną potrzebą dzieci jest próbować rozmaitych rzeczy, a przy tym popełniać błędy, ponieważ tylko wtedy zdobywają one bezcenne doświadczenia. Rolą rodzica zaś jest pozwalanie dziecku na kolejne samodzielne próby i towarzyszenie mu w radości ze zdobywanej niezależności. 

Nastolatki

Dzieci, które nie zachęca się do podejmowania działań, dokonywania prób, przeprowadzania eksperymentów czy też do ryzykowania porażki, często czują się bezradne i nieprzystosowane. Nadmierna troska ze strony niespokojnych i bojaźliwych rodziców sprawia, że dzieci również boją się i są niepewne. A to niestety powoduje trudności w dorastaniu.  U starszych dzieci coraz wyraźniej widoczna jest postawa roszczeniowa, pojawiają się próby manipulacji otoczeniem, żądają pomocy przy najmniejszych trudnościach. Takie zachowanie nie zyskuje sympatii rówieśników. Utrudnione kontakty koleżeńskie, brak akceptacji w grupie szkolnej pogłębiają samotność, nasilają egocentryzm. Nie znając skutków nieodpowiedzialnych zachowań, młodzi ludzie beztrosko wchodzą w aspołeczne grupy, dziewczęta zawierają niebezpieczne znajomości. Dwie sprzeczne informacje, których dostarcza życie, pochwały i zachwyty wyrażane przez matkę i nieradzenie sobie z wymaganiami stawianymi przez środowisko zewnętrzne, deformują własny obraz. Rodzi się więc poczucie niesprawiedliwości, a nawet wrogości do otaczającej rzeczywistości. Nie doceniają mnie, zazdroszczą, bo mam wszystko czego zapragnę, to chwilowe niepowodzenia – mama wszystkim się zajmie.

Dorosły

W dorosłym życiu wiele z osób, które były wychowywane przez nadopiekuńczej matki wciąż ma potrzebę nieustannego odwoływania się do rodzicielskiej rady i kontroli. W rezultacie ich rodzice nigdy nie przestają się wtrącać, manipulować, a często i dominować w ich życiu. Jednym z trudniejszy momentów dla młodego człowieka jest konieczność opuszczenia domu rodzinnego. Wyjazd na studia czy do pracy poza miejscem zamieszkania wywołuje ambiwalentne uczucia. Pojawia się szansa na samodzielność, a jednocześnie obawa, czy sprostam nowej sytuacji, jak sobie poradzę z codziennymi obowiązkami. Szczególnie u młodych kobiet występuje niepokój, czy swoim wyjazdem nie krzywdzą matki, czy mają prawo dokonywać wyboru korzystnego dla siebie, nie licząc się z przeżyciami mamy. Nierzadko ten dylemat może doprowadzić do rezygnacji z planów życiowych i pozostania w demobilizującej atmosferze domu. Drugim najczęstszym problem przy wkraczaniu w dorosłość jest wybór partnera życiowego. Trudności decyzyjne, tak charakterystyczne dla osób wychowanych przez nadopiekuńcze matki, stanowią wyraźną przeszkodę przy nawiązywaniu kontaktów towarzyskich, tym bardziej, jeżeli w grę wchodzi decyzja o małżeństwie. Nadopiekuńcze matki nie kryją negatywnych uczuć wobec przyszłej synowej czy zięcia. Jeśli młoda osoba nie zrezygnuje z zawarcia małżeństwa, musi się liczyć z poważnym zagrożeniem jego trwałości. Ingerencja nadopiekuńczej matki w nowy układ rodzinny syna czy córki przybiera często niewyobrażalny zakres: nękanie telefonami, kontrola, wreszcie wkraczanie w intymną sferę małżonków. Synowie nadopiekuńczych matek nieświadomie poszukują partnerki o podobnych cechach psychicznych do matki. To oni czekają na opiekę i wsparcie ze strony żony, nie umieją wziąć odpowiedzialności za rodzinę, z lękiem myślą o potomstwie, bo dziecko będzie wymagało dużo troski. Pełni lęku i niepewni siebie nie stanowią oparcia dla członków rodziny.

Nadopiekuńcza matka to hamulec w rozwoju psychospołecznym dziecka, przeszkoda w pokonywaniu trudności i wyzwań okresu dorastania, twórczyni bezwolnych, egocentrycznych, niezaradnych, niewierzących we własne możliwości osób dorosłych. Dramatyzm sytuacji polega na tym, że intencją tych matek jest dobro dziecka, że oczekują pozytywnych efektów wieloletnich starań i “poświęceń”, a przede wszystkim procentów od kapitału swojej lokaty uczuć.

zazdrość w miłości
Psychologia

Nie ma miłości bez zazdrości?

Nie ma miłości bez zazdrości?Autor: mgr Joanna Szlasa Czy zazdrość jest oznaką miłości? Violetta Villas śpiewała w swoim wielkim przeboju, że nie ma miłości bez

Czytaj więcej »
Psychologia dzieci i młodzieży

Przedszkolak na kozetce

Przedszkolak na kozetceAutor: mgr Izabela Trojan Wiek przedszkolny to szczególny czas w życiu dziecka. Dopiero między 5 a 7 rokiem życia, u dziecka, któremu zapewniono

Czytaj więcej »
stres
Psychologia

Stres i sposoby jego redukcji

Stres i sposoby jego redukcjiAutor: mgr Kamil Rudnicki Stres jest obecny w życiu każdego człowieka. Jego przyczyny mogą być różne w zależności od prowadzonego stylu

Czytaj więcej »

Twoje wybory są ważne- 6 zasad dokonywania wyboru!

Twoje wybory są ważne - 6 zasad dokonywania wyboru!
Autor: mgr Joanna Matusik

Moje życie jest w moich rękach. Dziś, swoimi wyborami zapisuję swoją przyszłość.

Barbara Baraldi

  Już od rana pojawiają się pytania: cappuccino czy espresso?”, “spodnie czy sukienka?”. Życie to ciągłe dokonywanie wyborów.

  Pewne decyzje mają wpływ na Nasze życie, a inne są mało istotne. Wybór szkoły dla siebie czy dziecka, pracy, partnera to dylematy przed którymi większość z nas staje przynajmniej raz w życiu. Choć decyzja nie jest łatwa decydujemy się i przechodzimy do następnego etapu życia. Jest jednak wiele osób, które obawiają się podjęcia ważnej decyzji, by nie była zła. Jednak dopóki jej nie podejmiemy nie wiemy, czy jest dobra. ponadto, człowiek uczy się na błędach, a każda decyzja jest cennym doświadczeniem, które pozwala nam się rozwijać. Zmiany budzą w Nas strach i często wolimy trwać w marazmie, oraz narzekać na wszystko i wszystkich, ale nie na siebie. Twierdzimy, że “nie ma wyboru”, ale właśnie w ten sposób nie wybierając podejmujemy decyzję. Pamiętajmy, że wszystko co osiągnęliśmy, straciliśmy lub tylko o tym marzyliśmy wynika z wielu decyzji jakie podjęliśmy oraz wyborów, które były trudne.

  Jeśli wybór jest zadaniem ponad Twoje siły i popadasz w bezradność, wykorzystaj 6 zasad dokonywania wyboru.

Psychologia dzieci i młodzieży

Adaptacja dziecka do przedszkola

Adaptacja dziecka do przedszkolaAutor: mgr Anna Strachota Pierwszy miesiąc przebywania Waszego dziecka w nowym środowisku. Rozpoczął się proces budowania relacji zarówno z opiekunami jak i

Czytaj więcej »

Bądź bezpieczny w pracy!

Bądź bezpieczny w pracy!
Autor: mgr Joanna Szlasa

 

28 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy. W tym roku Międzynarodowa Organizacja Pracy ogłosiła, że jest on poświęcony zwalczaniu chorób zakaźnych w pracy, w szczególności pandemii COVID-19, jako odpowiedzi na światowy kryzys.

Rządy i pracodawcy stoją aktualnie przed wielkim wyzwaniem związanym z zapewnieniem bezpieczeństwa i zdrowia w miejscach pracy. Międzynarodowa Organizacja Pracy podkreśla, jak wielkie znaczenie ma podejmowanie działań mających na celu ochronę pracowników szczególnie narażonych w czasie pandemii np. lekarzy, pielęgniarzy, ratowników medycznych.

Obserwujemy również nowy trend w pracy. Wielu pracowników już od kilku tygodni wykonuje zadania służbowe zdalnie w swoich domach. Jest to o tyle trudne, że dom nie jest już tylko miejscem odpoczynku, ale też biurem, szkołą dla dzieci, czy przedszkolem dla najmłodszych. Tutaj pojawia się kwestia zachowania równowagi między pracą i życiem prywatnym (work life balance), rozdzielenia obowiązków zawodowych, rodzinnych czy rodzicielskich. Nigdy wcześniej na taką skalę praca zdalna nie była praktykowana. Wiele osób po raz pierwszy zetknęło się z tego rodzaju formą pracy, a zaadaptowanie do tych warunków wymaga czasu. Może to powodować dodatkowy stres i skutkować objawami psychosomatycznymi.

Przemoc w pracy- nękanie, dokuczanie...

Myśląc o bezpieczeństwie w miejscu pracy nie można zapomnieć o formach przemocy m.in. groźbach, upokorzeniach, wyzwiskach, zastraszaniu, molestowaniu seksualnym, mobbingu czy dyskryminacji. Tego rodzaju zachowania niestety nadal pojawiają się w środowisku zawodowym. W ramach Europejskiego Badania Warunków Pracy przeprowadzonego w 2015 r. wynika, że 16% badanych doświadcza przemocowych zachowań w pracy. Często osoba prześladująca stosuje metody, które mają na celu psychiczne złamanie swojej ofiary poprzez długotrwałe znęcanie, najczęsciej werbalne. Żródłem tego typu reakcji mogą być konflikty w relacjach koleżeńskich. W obliczu narastającego napięcia, niepewności, braku stabilności oraz konkurencji do głosu dochodzą pierwotne popędy, których celem jest przeżycie, a więc w środowisku zawodowym utrzymanie miejsca pracy. Niestety zachowania przemocowe stosują również przełożeni w stosunku do pracowników nadużywając posiadanej władzy. Wyzwolenie się z tej sytuacji może być trudne, zwłaszcza kiedy pracownik chce zachować pracę, ale nie ma oparcia i nie ma jak się bronić. Dlatego tak ważna jest postawa pracodawcy, aby przede wszystkim zauważać, nie tolerować i eliminować wszelkie psychiczne patologie występujące w środowisku zawodowym.

Pracownik, który doświadcza przemocy w pracy ponosi ogromne koszty psychiczne i fizyczne. Jest w ciągłym strachu i poczuciu zagrożenia, nie może skupić się na obowiązkach, co obniża jego efektywność oraz motywację. Może odczuwać somatyczne objawy np. ból głowy, ścisk w żołądku, nadmierną potliwość, nudności, sztywnienie kończyn, jako odpowiedź organizmu na stres. Takie objawy w dłuższej perspektywie mogą przyczyniać się do powstania zaburzeń psychicznych np. depresji.

nękanie w pracy

Aby zapobiegać przemocy w pracy warto stosować działania profilaktyczne np. akcje uświadamiające, porady specjalistów, programy opieki psychologicznej. Budowanie świadomości o fizycznym i psychicznym bezpieczeństwie pracowników pomoże stworzyć warunki, które zapewnią optymalne funkcjonowanie całej firmy oraz jej personelu.

Psycholog czy psychoterapeuta, a może psychiatra?

Psycholog czy psychoterapeuta, a może psychiatra?
Autor: mgr Joanna Matusik

Zdarzają się klienci, którzy piszą do Naszej poradni z pytaniem czy z danym problemem np. depresji czy stresu powinni umówić się na  konsultację do psychologa czy psychoterapeuty. Piszą wtedy, że nie wiedzą jaka jest różnica między tymi specjalistami. Zdarza się również, że w gabinecie stacjonarnym bądź na oddziale słyszę od pacjenta „Pani doktor”. Skąd te trudności w rozróżnieniu psychologa, psychoterapeuty oraz psychiatry? Odpowiedź wydaje się być prosta. Wszyscy zajmują się tym samym, czyli psychiką ludzką, ale każdy w inny sposób.

Psycholog

Psychologiem jest osoba, która ukończyła 5 –letnie studia magisterskie i uzyskała tytuł magistra. Obecnie jest również możliwość ukończenia 3,5- letnich studiów psychologicznych dla magistrów. Są one dedykowane dla osób, która skończyły już studia i mają wykształcenie wyższe w innym kierunku. W trakcie studiów wybiera się specjalność, czyli dziedzinę psychologii w jakiej osoba chce pogłębiać swoją wiedzę i z jaką wiąże swoją przyszłość. W zależności od uniwersytetu możemy spotkać różne nazwy specjalności, np.: psychologię pracy, psychologię kliniczną, psychologię człowieka dorosłego, a także psychologię dzieci i młodzieży lub psychologię szkolną.

Po zakończeniu całego cyklu kształcenia zostaje się psychologiem, który może zajmować się:

  • diagnostyką (wykonuje różnego rodzaju testy np. inteligencji, osobowości, kompetencji zawodowych);
  • profilaktyką,
  • psychoedukacją i prowadzeniem szkoleń
  • prowadzeniem podstawowej pomocy psychologicznej

Psycholog często pracuje w szpitalu na oddziałach od psychiatrii po ginekologię, jak również w poradni zdrowia psychicznego (PZP) czy w ośrodku pomocy społecznej, a także w ośrodku interwencji kryzysowej. Z pomocy psychologa korzysta również policja, wojsko czy areszty śledcze. Psychologa spotkamy również w szkole, czy przedszkolu, jak również w  Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej (PPP). Często zdarza się, że psychologa spotkamy podczas rekrutacji do pracy, bądź musimy się do udać do niego na konsultację, przy badaniach wstępnych zleconych przez pracodawcę.

Niestety w ostatnim czasie powstało wiele szkół oferujących kierunki, „ala psychologiczne”, jak na przykład „pomoc psychologa”. Ukończenie takiego kierunku nie daję ŻADNYCH uprawnień i nie można się posługiwać tytułem magistra psychologii, a co za tym idzie nie jest się psychologiem.

Kiedy zgłosić się do psychologa?

  • w celach diagnostycznych (wywiad oraz testy psychologiczne),
  • po krótkoterminowe wsparcie psychologiczne,
  • po pomoc w kryzysie,
  • w celach psychoedukacyjnych,
  • by uzyskać poradę dotycząca na przykład rozwoju dziecka.

 

 Ważne! Psycholog nie wystawia recept, ani nie wystawia zwolnień lekarskich L4.

Psychoterapeuta

Psychoterapeuta nie musi być psychologiem. Jednakże musi mieć wykształcenie wyższe uzyskane na studiach medycznych (często psychiatra jest również psychoterapeutą) lub humanistycznych lub społecznych (np. pedagog). Konieczne są także osobiste predyspozycje, które są weryfikowane podczas rekrutacji na studia. Aby zostać psychoterapeutą należy ukończyć certyfikowany 4- letni całościowy kurs psychoterapii w wybranym przez siebie nurcie rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne bądź Polskie Towarzystwo Psychiatryczne  oraz odbyć własną psychoterapię (indywidualną i grupową) oraz superwizję. Natomiast, aby zostać certyfikowanym psychoterapeutą należy odbyć również staże kliniczne w wybranych ośrodkach, mieć udokumentowane kilkuletnie doświadczenie w pracy z pacjentem pod stałą superwizją, a co najważniejsze zdać państwowy egzamin.  Przyjmuje się, że po ukończeniu 2 roku kursu można przyjmować pacjentów i nazywać się psychoterapeutą w trakcie certyfikacji.  

Psychoterapeuta to specjalista przygotowany do leczenia, rehabilitacji i profilaktyki zaburzeń psychicznych. Pracując używa specyficznych technik i metod psychoterapeutycznych, w oparciu o relację terapeutyczną. Zajmuje się zdrowiem psychicznym, jest ściślej ukierunkowany na pracę w lecznictwie.

Kiedy zgłosić się do psychoterapeuty?

  • w przypadku podejrzenia lub rozpoznania depresji, zaburzeń odżywiania (anoreksja, bulimia), snu, zaburzeń lękowych, obsesyjnych myśli, zaburzeń osobowości,
  • gdy przez dłuższy czas nie radzimy sobie ze swoimi uczuciami i emocjami (np. poczuciem winy, złością, wstydem, smutkiem, przedłużającą się żałobą, itp.),
  • gdy doświadczyliśmy przemocy, traumy, długotrwałego stresu,
  • gdy lekarz stwierdzi u nas dolegliwości psychosomatyczne,
  • gdy mamy problem z budowaniem relacji z innymi ludźmi lub cierpimy w naszym aktualnym związku,
  • kiedy zmagamy się z toksycznymi relacjami (w obrębie naszej rodziny lub poza nią),
  • gdy chcemy lepiej poznać siebie i swoje potrzeby,
  • gdy dokucza nam niska samoocena,
  • chcemy pracować nad asertywnością, stawianiem granic w relacjach, adaptacją do zmian.

Najczęściej nie wystarcza jedno spotkanie z psychoterapeutą – pacjenci umawiają się na cykl spotkań, który może trwać kilka tygodni, lub nawet kilka lat. Dlatego też wyróżnia się dwa podstawowe rodzaje psychoterapii: krótkoterminową oraz długoterminową. Charakter leczenia uzależniony jest przede wszystkim od jednostki chorobowej pacjenta oraz nurtu psychoterapeutycznego. Na spotkaniach najczęściej omawiane są problemy, stosowane odpowiednie techniki (np. wyobrażeniowe), psychoterapeuta może zlecać zadania domowe, a ogromną rolę odgrywa więź łącząca pacjenta z psychoterapeutą. Dlatego też niezmiernie ważne jest wzajemne zaufanie i znalezienie dla siebie odpowiedniego psychoterapeuty, którego nie będziemy się wstydzić i obawiać.

Wśród podstawowych nurtów psychoterapii wyróżnia się:

  • psychoterapię poznawczo-behawioralną,
  • systemową,
  • psychoanalityczną (w tym psychodynamiczną)
  • integracyjną
  • humanistyczną

 

Ważne! Psychoterapeuta nie wystawia recept, jak również nie wystawia zwolnień lekarskich L4.

Psychiatra

Lekarz psychiatra to lekarz medycyny, który jest przygotowany do rozpoznawania i biologicznego leczenia problemów zdrowia psychicznego, czyli farmakoterapii. Ukończył studia medyczne oraz specjalizacje z dziedziny psychiatrii, podczas której uczęszczał na staże. Najczęściej pracuje w szpitalu na oddziale psychiatrycznym lub w poradni zdrowia psychicznego.

Kiedy zgłosić się do psychiatry?

  • ZAWSZE – gdy czujesz, że zagrażasz życiu swojemu (myśli samobójcze) lub innych ludzi, a także w przypadku samookaleczania się i agresji wobec innych,
  • tracisz kontakt z rzeczywistością,
  • słyszysz głosy w  głowie, które nie są twoimi myślami,
  • doświadczasz ciężkich napadów lęku lub obniżonego nastroju,
  • cierpisz z powodu zaburzeń odżywiania lub snu,
  • zauważasz u siebie obsesyjne myśli lub natręctwa,
  • borykasz się z uzależnieniem,
  • zaniedbujesz lub wręcz wypadasz z codziennie pełnionych przez ciebie ról – zawodowej, partnerskiej, rodzicielskiej.

 

Ważne! Psychiatra przepisuje leki i wystawia zwolnienia lekarskie L4.

Często zdarza się, że pacjent korzysta z pomocy dwójki specjalistów. W przypadku zaburzeń osobowości, depresji, czy nerwicy potrzebna jest farmakoterapia jak również psychoterapia. Zdarza się także, że psycholog po rozmowie z klientem, radzi udać się do psychiatry, aby został również objęty leczeniem przy użyciu leków.

Podsumowując: psycholog, psychoterapeuta i psychiatra to trzy odrębne zawody. Psycholog to magister psychologii. Psychoterapeuta to osoba, która poza studiami magisterskimi ukończyła 4-letnie szkolenie psychoterapeutyczne, a psychiatra to lekarz medycyny po specjalizacji z psychiatrii.

Psychologia dzieci i młodzieży

Kołdra sensoryczna- dla kogo i po co?

Kołdra sensorycznaAutor: mgr Anna Strachota   Kołdra sensoryczna – inaczej nazywana jest kołdrą obciążeniową. Jak sama nazwa wskazuje, posiada obciążające wypełnienie, które powoduje ‘docisk’ na

Czytaj więcej »