Pierwszy miesiąc przebywania Waszego dziecka w nowym środowisku. Rozpoczął się proces budowania relacji zarówno z opiekunami jak i rówieśnikami, z którymi Wasz syn lub córka będzie się bawić i kształtować nowe umiejętności.

Emocje, które towarzyszą rodzicom podczas procesu adaptacji dziecka do nowej placówki nie zawsze są emocjami pozytywnymi. Obawa i lęk jest czymś naturalnym. Każdy z nas chciałby, żeby proces adaptacji przebiegał bez większych problemów. Co zrobić gdy sytuacja wymyka się spod kontroli, a Wasze dziecko wciąż płacze podczas rozstania? Co zrobić gdy po zamknięciu drzwi do sali i zostawieniu dziecka pod opieką nauczycieli wciąż  pojawia się krzyk, pisk czy napady złości?

Pierwsza pytanie, które możesz sobie w tej sytuacji zadać jest następujące: Czy jako rodzic byłem/byłam świadoma tego, że w okresie adaptacyjnym moje dziecko ma prawo:

  • płakać, być bardziej rozdrażnione, wpadać w złość czy histerię;
  • mieć trudności ze spaniem, wybudzać się w nocy, być niespokojne po przyjściu z placówki,
  • zachowywać się agresywnie, autoagresywnie, wymiotować lub mieć biegunkę?

Jeśli byliśmy świadomi, że tego typu zachowania mogą się u naszego dziecka pojawić – zadajmy sobie kolejne pytania: w jaki sposób my jako rodzice reagujemy w czasie rozstania z naszym dzieckiem? Czy podczas wejścia do placówki mamy łzy w oczach lub kurczowo trzymamy dziecko w ramionach byleby tylko przedłużyć czas rozstania? Czy po wejściu dziecka do sali zaglądamy przez drzwi/okno utrudniając mu rozpoczęcie dnia w placówce? Czy podczas gdy opiekun chce przejąć inicjatywę – nie pozwalamy mu na to? Lęk i niepokój rodzica – może sprawić, że udzieli się on również dziecku.

Jeśli nie lęk i niepokój - to co?

Zdarzają się sytuacje, kiedy po jakimś czasie rodzice zaczynają odczuwać frustrację, złość, niemoc z powodu zachowań towarzyszących dziecku podczas wejścia do żłobka czy przedszkola. Nasze negatywne emocje – będzie odczuwało także dziecko. Ostatecznie może pojawić się myśl o zmianie placówki. Zadajmy sobie wtedy pytanie: czy spróbowaliśmy już wszystkiego co mogłoby pomóc naszemu dziecku? Czy w zaistniałej sytuacji zmiana placówki będzie najlepszym pomysłem?

Całkiem możliwe, że zachowanie dziecka (płacz, krzyk czy agresja) będzie wywoływało Twoją reakcję. Dziecko szybko nauczy się takiego repertuaru zachowań, który będzie przynosił mu pozytywny skutek (krzyk lub płacz → powrót mamy → pójście do domu :).

Z punktu widzenia rozwoju dziecka – możemy mówić o tym, że proces adaptacji do nowego miejsca będzie zależał od indywidualnego przypadku. Chodzi tu zarówno o czas trwania jak i repertuar zachowań, który może pojawić się podczas trwania tego procesu. W zależności od wcześniejszych doświadczeń naszej pociechy takich jak np. kontakt z rówieśnikami czy przebywanie z innymi opiekunami – proces przyzwyczajania się do nowych osób i miejsc może trwać krócej lub się wydłużyć.

Porozmawiaj z opiekunem

Zazwyczaj w każdej placówce istnieje program adaptacji nowego dziecka lub zasady, które są praktykowane w momencie pojawienia się nowej osoby w grupie. W Twoim przypadku – nawet jeśli program ten okazał się mniej skuteczny – niekoniecznie będzie to oznaczało, że winny tej sytuacji jest opiekun. Porozmawiaj z nim o swoich obawach, zapytaj go o zdanie. Być może osoba, która specjalizuje w pracy z dziećmi – ma pomysł, który okaże się skuteczny? Jeśli praca z dzieckiem rozpocznie się na dwóch poziomach (praca w domu/praca w żłobku czy przedszkolu) po pewnym czasie zauważalne powinny być pierwsze pozytywne efekty Waszej współpracy.

Jeśli pomimo chęci i dobrej współpracy z opiekunem trudności dziecka nadal będą się utrzymywać –  nie bój się porozmawiać z psychologiem dziecięcym dla którego codziennością jest wspieranie rozwoju dziecka.

Psycholodzy dziecięcy pracujący w Naszej poradni: